poniedziałek, 26 stycznia 2009

Katolicki Dzień Islamu...


Istnieje taka data w chrześcijańskim kalendarzu...

Dzień Islamu...

Byłem w wielkim szoku, gdy zobaczyłem to powiązanie katolicyzmu z islamem więc zacząłem grzebać w necie i szukać przyczyny zła. Tak, to nie pomyłka - uważam to za zło, za dyktat mniejszości na biernej większości, za mam nadzieję "łabędzi śpiew" minionych czasów.

"Geneza Dnia Islamu wiąże się z Tygodniem Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan - przypomniał w rozmowie z KAI bp Pikus. - Gdy powstał Dzień Judaizmu, pojawiła się myśl, by tak jak poprzedzamy Tydzień Modlitw dniem starszych braci, tak zakończyć go dniem braci młodszych, a więc muzułmanów. Inicjatywa wyszła od Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów, która poprosiła Konferencję Episkopatu Polski o wyznaczenie Dnia Islamu. Propozycja ta znalazła dobry oddźwięk wśród biskupów i została przyjęta." [1]

Nie rozumiem, jak taka propozycja mogła zyskać dobry oddżwięk wśród biskupów...
Logicznie nie wytrzymuje taka koncepcja chwili... Nie słyszałem, żeby bracia Żydzi i bracia muzułmanie byli chrzczeni. Zatem związanie Dnia Islamu z Tygodniem Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan to jakaś piramidalna bzdura. Piramidalna bzdura ustalona w oparciu o postanowienia Soboru Watykańskiego II.

Nuncjusz apostolski w Polsce abp. Józef Kowalczyk przesłał telegram tej treści do uczestników V Dnia Islamu /26.01.2005r./: "Ileż wspólnych wartości odnajdujemy w religiach monoteistycznych, a zwłaszcza w chrześcijaństwie i islamie. Winny być one odczytywane, promowane i stanowić płaszczyznę wzajemnego zbliżenia. W duchu obrony tych samych wartości trzeba konkretnie przeciwstawiać się istniejącym tendencjom, zmierzającym do budowania murów i podziałów. Są one nie do przyjęcia i nie do zaakceptowania. Są one też absolutnie sprzeczne z ideą dialogu międzyreligijnego, odczytaną na Soborze Watykańskim II, a którą wiernie realizuje Jan Paweł II." [2]
Wierność Soborowi, papieżowi lub/oraz mocodawcom z SB /kolejność przypadkowa/ dyktowała takie słowa, bo przecież pamiętamy, że abp Kowalczyk "w dniu 15 grudnia 1982 r. został zarejestrowany przez Wydział III Departamentu I MSW jako kontakt informacyjny (kryptonim „Cappino”)" [3]. Jak podaje Cenckiewicz "Kontakty Informacyjne miały status „osobowych środków” i „współpracowników” Departamentu I, choć niższej kategorii. Były również uwzględniane w opisie sieci agenturalnej danej rezydentury wywiadowczej." [4] Mniejsza o mocodawców... Wypada jeszcze sprawdzić, czy aby dokumenty Vaticanum II zostały właściwie odczytane przez biskupów polskich.

Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich mówi:
"Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi. Głosi zaś i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest "drogą, prawdą i życiem" (J 14,6), w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą pojednał."

No tak, wszystko pięknie ale czy Żydzi lub muzułmanie uważają Chrystusa za swoją "drogę, prawdę i życie"? Bynajmniej, Żydzi nie uważają go za Boga a muzułmanie widzą w nim tylko proroka, trochę mniej znaczącego od Mahometa. Więc jeśli Kościół Katolicki obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa... i przy tym nadskakiwać religiom, które mają na niego zupełnie nieprzystające zdanie...to jest to kwadratura koła w czystej formie.

Przyjrzyjmy się zatem, jakie konkretnie zalety widzieli twórcy Vaticanum II w poszczególnych religiach.

"Kościół spogląda z szacunkiem również na mahometan, oddających cześć jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu, Stwórcy nieba i ziemi, Temu, który przemówił do ludzi; Jego nawet zakrytym postanowieniom całym sercem usiłują się podporządkować, tak jak podporządkował się Bogu Abraham, do którego wiara islamu chętnie nawiązuje. Jezusowi, którego nie uznają wprawdzie za Boga, oddają cześć jako prorokowi i czczą dziewiczą Jego Matkę Maryję, a nieraz pobożnie Ją nawet wzywają. Ponadto oczekują dnia sądu, w którym Bóg będzie wymierzał sprawiedliwość wszystkim ludziom wskrzeszonym z martwych. Z tego powodu cenią życie moralne i oddają Bogu cześć głównie przez modlitwę, jałmużny i post.
Jeżeli więc w ciągu wieków wiele powstawało sporów i wrogości między chrześcijanami i mahometanami, święty Sobór wzywa wszystkich, aby wymazując z pamięci przeszłość szczerze pracowali nad zrozumieniem wzajemnym i w interesie całej ludzkości wspólnie strzegli i rozwijali sprawiedliwość społeczną, dobra moralne oraz pokój i wolność.

Trele morele... Sprawiedliwość społeczna, dobra moralne oraz pokój i wolność.

Janusz Korwin-Mikke swego czasu pisał:

"Od dziesiątków już lat Lewica usiłuje (skutecznie!) lansować pojęcie "sprawiedliwości społecznej". Gdy ma się do dyspozycji taki sprawny ogłupiacz jak telewizja, ogłupienie ludzi jest dziecinnie łatwe. Sam odczuwam skutki tej tresury. Jak pies nieboszczyka Pawłowa po słowie "sprawiedliwość..." mam przemożną chęć dodać: "...społeczna'. Jest to odruch wyrobiony przez NICH.
Jak jednak wielokrotnie pisałem istnieją dwie - i tylko dwie możliwości: albo "sprawiedliwość społeczna" jest tym samym , co "sprawiedliwość" - albo jest czym innym. Jeśli jest tym samym - to po co pisać "sprawiedliwość społeczna"? Po co marnować czas czytelnika i sosny na papier gazetowy?
Jeśli natomiast "sprawiedliwość społeczna" jest czymś innym, niż zwykła "sprawiedliwość" - co "co innego, niż sprawiedliwość" nazywa się po polsku "niesprawiedliwość". [6]

Nic dodać, nic ująć. Frazesami uzasadniać bratanie się z innymi religiami, godzące bezpośrednio we własną religię.

Za co w takim razie mamy kochać Żydów?

"Zgłębiając tajemnicę Kościoła, święty Sobór obecny pamięta o więzi którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama.
Kościół bowiem Chrystusowy uznaje, iż początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. Wyznaje, że w powołaniu Abrahama zawarte jest również powołanie wszystkich wyznawców Chrystusa, synów owego Patriarchy według wiary, i że wyjście ludu wybranego z ziemi niewoli jest mistyczną zapowiedzią i znakiem zbawienia Kościoła. Przeto nie może Kościół zapomnieć o tym, że za pośrednictwem owego ludu, z którym Bóg w niewypowiedzianym miłosierdziu swoim postanowił zawrzeć Stare Przymierze, otrzymał objawienie Starego Testamentu i karmi się korzeniem dobrej oliwki, w którą wszczepione zostały gałązki dziczki oliwnej narodów. Wierzy bowiem Kościół, że Chrystus, Pokój nasz, przez krzyż pojednał Żydów i narody i w sobie uczynił je jednością.
Zawsze też ma Kościół przed oczyma słowa Apostoła Pawła odnoszące się do jego ziomków, "do których należy, przybrane synostwo i chwała, przymierze i zakon, służba Boża i obietnice; ich przodkami są ci, z których pochodzi Chrystus wedle ciała" (Rz 9,4-5), Syn Dziewicy Maryi. Pamięta także, iż z narodu żydowskiego pochodzili Apostołowie, będący fundamentami i kolumnami Kościoła, oraz bardzo wielu spośród owych pierwszych uczniów, którzy ogłosili światu Ewangelię Chrystusową.
Według świadectwa Pisma świętego Jerozolima nie poznała czasu nawiedzenia swego i większość Żydów nie przyjęła Ewangelii, a nawet niemało spośród nich przeciwstawiło się jej rozpowszechnieniu. Niemniej, jak powiada Apostoł, Żydzi nadal ze względu na swych przodków są bardzo drodzy Bogu, który nigdy nie żałuje darów i powołania. Razem z Prorokami i z tymże Apostołem Kościół oczekuje znanego tylko Bogu dnia, w którym wszystkie ludy będą wzywały Pana jednym głosem i "służyły Mu ramieniem jednym" (Sf 3,9).
Skoro więc tak wielkie jest dziedzictwo duchowe wspólne chrześcijanom i Żydom, święty Sobór obecny pragnie ożywić i zalecić obustronne poznanie się i poszanowanie, które osiągnąć można zwłaszcza przez studia biblijne i teologiczne oraz przez braterskie rozmowy.
A choć władze żydowskie wraz ze swymi zwolennikami domagały się śmierci Chrystusa, jednakże to, co popełniono podczas Jego męki, nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym. Chociaż Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma świętego. Niechże więc wszyscy dbają o to, aby w katechezie i głoszeniu słowa Bożego nie nauczali niczego, co nie licowało z prawdą ewangeliczną i z duchem Chrystusowym.
Poza tym Kościół, który potępia wszelkie prześladowania, przeciw jakimkolwiek ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje - nie z pobudek politycznych, ale pod wpływem religijnej miłości ewangelicznej - akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek i przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom. Chrystus przy tym, jak to Kościół zawsze utrzymywał i utrzymuje, mękę swoją i śmierć podjął dobrowolnie pod wpływem bezmiernej miłości, za grzechy wszystkich ludzi, aby wszyscy dostąpili zbawienia. Jest więc zadaniem Kościoła nauczającego głosić krzyż Chrystusowy jako znak zwróconej ku wszystkim miłości Boga i jako źródło wszelkiej łaski."[5]

Trzeba wielkiego tupetu by jednać się z Żydami za pomocą krzyża. Znana jest historia, gdy pod Ścianą Płaczu nakazano austriackim biskupom zasłonięcie krzyży. Żydowska nienawiść do krzyża jest wręcz przysłowiowa, przypomina im ukrzyżowanie przez kapłanów Jezusa Chrystusa. "“Krzyże są symbolami, które ranią nasze żydowskie uczucia” - powiedział rabin Rabinivitch w wywiadzie dla agencji Cybercast News Service i dodał, że większości chrześcijan przychodzących pod Ścianę Płaczu nawet nie trzeba przypominać, by nie nosili krzyży, a ci którzy je mają, zawsze prosi się o ich zasłonięcie." [7]

Tako oto mniejszościowe religie zdobyły przyczółki w Europie, ciesząc się szacunkiem i tolerancją kosztem "drogi, prawdy i życia" katolików. Już niedługo mogą się upomnieć o realne życie innowierców.

Jakie są efekty soborowej reformy. Świetnym przykładem jest tekst Jana Turnaua w Gazecie Wybiórczej, poświęcony w całości Dniowi Islamu:

"Dziś Dzień Islamu. Dobrze, że jest też taki dzień w kalendarzu polskiego katolicyzmu. Obok zakończonego właśnie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, obok Dnia Judaizmu. Religie powinny łączyć ludzi, niestety, częściej dzielą krwawo, zatem trzeba chwalić wszelkie inicjatywy łagodzące społeczne ostrze doktrynalnych różnic. Do takich inicjatyw należy ten, dziewiąty już dzień przyjaźni katolicko-muzułmańskiej. To na pewno co innego niż związek chrześcijaństwa z judaizmem, który jest nieporównanie głębszy religijnie i kulturowo oraz kojarzy się ze straszliwą winą chrześcijan wobec ich starszych braci w wierze. Ale owe dwa polskie dni łączy ta sama troska o pokój, szalom, salam." [8]

Chętnie bym się dowiedział, jakież to straszliwe winy chrześcijan wobec Żydów Turnau miał na myśli????

Szalom, salam....

źródła:
1. http://www.znak.org.pl/index.php?t=wydarzenia&id=2528
2. http://www.arabia.pl/content/view/278074/2/
3. http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x17393/ks-jozef-kowalczyk-byl-inwigilowany-przez-sb-i-zostal-potraktowany-jako-kontakt-informacyjny/
4. http://www.rp.pl/artykul/9157,251265.html
5. http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/drn.html
6. http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID153973668,index.html
7. http://www.bibula.com/?p=1364
8. http://wyborcza.pl/1,75478,6200851,Salam___Dzien_Islamu.html

niedziela, 25 stycznia 2009

Kindersztuba....



Osoby dramatu:
Jarosław Kuźniar - redaktor TVN24
Maria Kaczyńska - Pierwsza Dama; interlokutorka wyżej wymienionego

Scenografia:
eleganckie wnętrza, wazon z kwiatami /Pałac Prezydencki/...

Didaskalia:
elegancki mężczyzna przeprowadza w Pałacu Prezydenckim wywiad ze starszą od siebie kobietą - żoną Prezydenta RP, swoim strojem okazując Jej szacunek - jest w końcu obywatelem RP, socjalistyczne szkoły wpoiły mu szacunek dla starszych etc. Przy okazji dziennikarz reprezentuje dużą stację telewizyjną, zatem swoim strojem świadczy także o pracodawcy...

Uwagi krytyka:
in minus: Kuźniar był bez krawata! Kuźniar był bez muszki!
in plus: Kuźniar nie był w jeansach! Kuźniar był trzeźwy!

Podsumowanie:
Uważam za niedopuszczalne postępowanie redaktora TVN24. Obraził nie tylko Panią Prezydentową, ale i mnie osobiście. Wstydziłem się za niego. Może w domu rodzinnym zaoszczędzono mu kindersztuby, ale medialni eksperci TVN-u mogli nim potrząsnąć...

No chyba, że to celowe działanie TVN24....

sobota, 24 stycznia 2009

Emerytury...


Nie tak dawno wstawiłem się za ubekami, wskazując na niesprawiedliwość obniżania im emerytur. Pełny tekst tutaj:
http://pangloss-cierpietnikcynika.blogspot.com/2008/12/366-idiotw.html

Zakończyłem kasandrycznym ostrzeżeniem, wskazując na precedens, który może później się rozwinąć w grabienie kolejnych grup społecznych. Skoro raz komuś zabrali /ukradli/ to co ich powstrzyma przy majstrowaniu przy emeryturach całej reszty?

Jak widać nie trzeba było długo czekać. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało założenia reformy emerytalnej dla służb mundurowych czyli żołnierzy, celników, policjantów itp.

Reforma ma polegać na wydłużeniu czasu pracy o 10 lat. Obecnie mundurowi odchodzą po 15 latach pracy, już niedługo odejdą po 25 latach.

Ciekawe kto następny....


PS. Przepraszam, nie potrafię wstawić działających linków... Wczoraj jakoś się udało, ale jak to już niestety nie wiem....

obrazek: http://tiny.pl/vdmp

piątek, 23 stycznia 2009

Patriotyzm...



Przeczytałem mądry i ważny artykuł autorstwa Rafała Ziemkiewicza pt. "Lwy pod wodzą baranów". Uważam, że każdy powinien go przeczytać. Artykuł omawia polską mentalność, odbrązawia historię, uczy patriotyzmu i wiele innych. Oczywiście nie skopiuję go tutaj, bo to nie byłoby w porządku. Ale mogę zamieścić fragmencik, który wzmoże apetyt czytelnika...

(...)Takiej pracy /nad polską świadomością i tożsamością/ Polska potrzebuje dzisiaj szczególnie, ponieważ, mówiąc najkrócej, nie jest to ta sama Polska i nie jest to ten sam naród polski co przed II wojną światową. Hekatomba tej wojny, utrata elit, symbolizowana przez Palmiry i Katyń, masowe migracje i przepędzenia, emigracja, fizyczne zniszczenie różnego rodzaju pamiątek, zabytków, wreszcie półwiecze komunistycznej socjotechniki, opartej na konsekwentnym promowaniu wszelkiej mętowni, chamstwa i demoralizacji przeciwko tradycji i wartościom – wszystko to każe mówić o zerwaniu historycznej ciągłości istnienia narodu polskiego.

Jesteśmy dziś krajem zamieszkanym przez ludzi znikąd, potomków chłopskich niedobitków, którzy przetrwali zagładę po lasach i potem zajęli ruiny dworków po wymordowanych i przegnanych panach. Jesteśmy społeczeństwem ludzi, z których prawie żaden nie potrafi wymienić imion swych pradziadków ani wskazać miejsc ich pochówku, ludzi, którym rodzice na wszelki wypadek nie opowiadali o losach rodziny, żeby dziecięce gadulstwo nie ściągnęło nieszczęścia, i ludzi, w domach których nie ma żadnych pamiątek, starych mebli, fotografii, obrazów ani szabel, bo wszystko to diabli wzięli.
(...)

link do artykułu: http://www.rp.pl/artykul/61991,252827.html

czwartek, 22 stycznia 2009

Proletariusze....



Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!!!

To hasło powinno przyświecać wszelkiej maści socjalistom i tak się chyba dzieje. Jak pisze Janusz Korwin - Mikke "...władzę w USA obejmuje Różowy Mulat. To i tak nieźle w porównaniu z Zimbabwe, w którym to kraju rzadzi Czerwony Czarny po 17 (sic!) fakultetach. Zaocznych. Dla Murzynów. Gdyby taki został prezydentem USA, to cała Ludzkość w dwa lata zrozumiałaby, że D***kracja L**owa w czarno-czerwonym odcieniu jest ustrojem jeszcze lepszym, niz ustrój KRL-D. A jakby nie zrozumiała, to by wyparowała. Więc nie narzekajmy. Mogło być gorzej."

Tak więc, jeżeli światem rządzą socjaliści to powinni się wzajemnie wspierać. Nowi, demokratycznie wybrani różowi i czerwoni powinni czerpać doświadczenia od starszych, zaprawionych w bojach autorytetów, rzekłbym krwistych dla wzmocnienia gradacji.

Kolorystycznie atrakcyjny zestaw: różowy, czerwony, krwisty.... Pozostaje tylko trudny do sklasyfikowania Che...

Zdarzyło się po wyborze Ooooobamy na prezia USA, że właśnie jeden z takich krwistych udzielił wsparcia nowemu władcy świata.

Otóż Fidel Castro "osobiście wierzy w uczciwość i dobre intencje" nowego prezydenta USA Baracka Obamy , jednakże uważa, że nowy amerykański przywódca "musi jeszcze odpowiedzieć na wiele pytań".

Fidelowi trzeba wierzyć, wcześniej doradzał już czerwonym i różowym, co widać na załączonym niżej obrazku. Jeśli Fidel wierzy w uczciwość i dobre intencje to i my powinniśmy wierzyć...




link do artykułu JKM: http://tiny.pl/vww3
obrazek I: http://tiny.pl/vwwz
obrazek II: http://tiny.pl/vww8

wtorek, 20 stycznia 2009

3 zdania...


Przyzwoitość nakazuje dziennikarzowi obiektywizm.

Łajdactwem dziennikarskim jest stronniczość.

Moralność i dziennikarstwo to antonimy.







fotka: http://tiny.pl/v9ft

poniedziałek, 19 stycznia 2009

niedziela, 18 stycznia 2009

Prostytutowie?


Zawrzałem świętym oburzeniem po lekturze posta pana Jarosława Kuźniara z TVN24 na portalu studiumopinii.pl

Zainteresowanych odsyłam do treści artykułu:
http://alfaomega.webnode.com/news/świat%20według%20njusrumu…/

Skomentowałem rzecz na swój sposób zarzucając prostytucję panom Palikotowi i Kuźniarowi, którzy obrażają bądź uspawiedliwiają obrażanie pani Gęsickiej zarzucając jej oszustwo. Relatywizowanie sprawy w sposób: oszukała więc "zasłużyła" na obelgi jest żałosnie płytką postawą. Jako, że komentarz pojawiał się i znikał przytaczam jego treść poniżej:

"Data: 2009-01-18

Dodał: pangloss
Tytuł: prowokacja?!

Jak prowokacja posłanki Gęsickiej mogła tak zirytować posła Palikota? Wg mnie jej winą jest złe zaokrąglenie oficjalnych danych. Otóż pan wiceminister rozwoju regionalnego Jarosław Pawłowski z nadania PO twierdzi tak:

"- Kwota wypłaconych środków unijnych to na koniec 2008 roku 972 mln zł, czyli 0,39 proc. dostępnych na lata 2008-2013. To daje nam trzecią lokatę w całej UE"

Zatem w moim rozumieniu artykułu prostytuuje się zarówno Palikot, jak i broniący go Kuźniar... przykładając złą miarę do skali przewinienia."


Tak więc cała wina pani Gęsickiej to machanie kartką z zaniżoną o 0,09% wartością wykorzystanych środków.

źródło "ministerialne": http://tiny.pl/v7s8

fotka: http://tiny.pl/v7ss

EPILOG:

"Dziennik" z dn. 4.03.2009r. przytacza następującą wypowiedź: "Grażyna Gęsicka przyznaje teraz, że wówczas skłamała. "Mam już oficjalne dane. Do końca grudnia rząd wykorzystał nie 0,3 procent, ale 0,28 procent z unijnych pieniędzy" - powiedziała."

Zatem pomyliłem się tylko w skali "przekrętu"... zamiast 0,09% było 0,02% :)

link do artykułu: http://www.dziennik.pl/polityka/article333735/Gesicka_Klamalam_o_funduszach_unijnych.html#reqRss

sobota, 17 stycznia 2009

Zgnilizna....


Nie jestem jakimś katolickim fundamentalistą, jednakże strasznie mnie wkurzają obecne czasy, których degrengolada przejawia się poprzez artystów taplających w gównie krucyfiksy, polityków i media wspierające wszelakich zboków i odszczepieńców, sławiących islam i inne wyznania przy jednoczesnym deptaniu katolicyzmu. Nawet w katolickim Chile znajdują się "postępowi" artyści. Niejaki Ricardo Oyarzun przebrał cycate modelki za... Matki Boskie. Nie zgadzam się. Jestem katolikiem i się tego nie wstydzę. Nie rozumiem takiej sztuki. Wkurza mnie to. Po prostu. Szarganie świętości dla poklasku? Veto!!!
Zresztą oceńcie sami....


Nie zgadzam się na obojętność w tych kwestiach. Nie chcę siedzieć cicho, by nikogo nie urazić. Szkoda, że jestem w mniejszości. Popularna jest krytyka Kościoła i jego symboli. Wierni są zwani katolami, moherami, ciemnogrodem i wieloma innymi bliskoznacznymi epitetami. Katolicka większość została zastraszona i sterroryzowana poprawnością polityczną przez pedalską mniejszość. Tolerancja... A dlaczego mam to tolerować, jeśli to godzi w mój światopogląd? Żeby nikt mnie nie nazwał homofobem? Nie zależy mi... Przecież jestem tolerancyjnym homofobem. Kłóci się? Niezupełnie. Jestem heteroseksualistą więc z założenia jestem antyhomoseksualistą. Moja tolerancja zaś objawia się tym, że dopóki pedalstwo zabawia się w swoich domowych zaciszach to mi nie przeszkadza. Każda inna opcja jest nie do przyjęcia.

obrazek: http://tiny.pl/v794

piątek, 16 stycznia 2009

Apel Filozofa....


27 stycznia przypada tzw. Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holokauście.

Metropolita lubelski abp Józef Życiński, ksywa TW "Filozof" zaapelował do wiernych o zapalenie świec w oknach w celu uczczenia tego dnia.

Filozof podkreślił, że zapalenie świecy będzie wyrazem wrażliwości na dramat pomordowanych Żydów:

"Niechaj jej płomień wyrazi naszą solidarność z tymi, którzy ginęli w świecie zaślepionej nienawiści. Niech przypomni ona nam wszystkim tę nienaruszalną ludzką godność, której nigdy nie można podporządkować fanatycznym wizjom ideologów". Zapalona świeca ma symbolizować "duchową więź z pomordowanymi podczas Holokaustu".

Jakoś nie przypominam sobie apeli TW "Filozofa" w sprawie upamiętnienia ofiar ukraińskiej rzezi na Wołyniu....

Zato TW "Filozof" wsparł dzielnie prawosławnych konfidentów:
"Pragnę wyrazić ubolewanie, że niesprawiedliwe i niepoparte wystarczającymi dowodami oskarżenia spadają na przedstawicieli bratniego Kościoła prawosławnego. Chcę zapewnić o naszej duchowej więzi w tym doświadczeniu" ...

Z prawosławnymi duchownymi Służba Bezpieczeństwa radziła sobie zdecydowanie lepiej: skaperowała 100 % czyli wszystkich :)


fotka: http://www.kuria.lublin.pl/wiki1/images/Jozef_Zycinski.jpg

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Niesiołowski vs. Radio Maryja...


Niesiołowski Stefan chce od Warszawskiej Prowincji Redemptorystów - wydawcy Radia Maryja 10 tys. zł zadośćuczynienia. Poczuł się urażony audycją, w czasie której ojciec prowadzący stwierdził, że Niesiołowski po aresztowaniu w 1970 r. "zaczął sprzedawać kolegów". Jak wyglądało to "sprzedawanie" przedstawiłem w jednym z poprzednich postów
http://pangloss-cierpietnikcynika.blogspot.com/2008/12/niesioowski.html

Wniosek: NIESIOŁOWSKI SŁUCHA RADIA MARYJA...



fotka: http://tiny.pl/vxsm

niedziela, 11 stycznia 2009

Semantyka...


Cały świat organizuje antyżydowskie demonstracje... Męczy mnie myśl, że najbardziej "podkręcają" antysemityzm sami Żydzi: raz by coś na tym ugrać, dwa bo reprezentują te wszystkie cechy, które im się przypisuje.... Przecież biorąc to na logikę, jeśli od wieków Żydzi są prześladowani to można założyć, że ludność wielu krajów w demokratyczny sposób zauważyła ich oryginalność i jej nie akceptuje... Kto podważy demokrację, jako najlepszy świecie ustrój polityczny?

Zastanawia mnie także formułka: antyżydowskie demonstracje. Co odróżnia antyżydowskość od antysemityzmu? Czyżby antyżydowskimi mogły być wystąpienia przeciwko działaniom Izraelitów uznawanym za niegodne przez demokratyczną większość a antysemityzm to szukanie przyczyn w historii i postępowaniu Żydów? Nie wiem i pewno się nie dowiem, to temat rzeka i z założenia nierozwiązywalny problem...

czwartek, 8 stycznia 2009

Kalendarium wojny...



Nic nowego na tym łez padole, kolejna wojna, kolejne ofiary, kolejne rozejmy i procesy pokojowe... Nie warto tego komentować. Zawsze tak było i zawsze tak będzie. Standardowa procedura. Zwycięzca ma zawsze rację. Ograniczę się do cytatów... Niech mówią same...

Dla ciekawych, jako wstęp proszę o zapoznanie się ze sposobami izraelskiej samoobrony... http://www.polonica.net/kalendarium_zbrodni_izraela.htm

A teraz już konkrety:

3.01.2009r.:

"Według izraelskiego rzecznika wojskowego, w ciągu pierwszych godzin ofensywy lądowej przeciwko pozycjom Hamasu w Strefie Gazy "zginęły dziesiątki terrorystów, a dziesiątki dalszych zostało rannych"

...a wszystkim się kredki z tornistrów wysypały...


Przebywająca w Gazie Natalie Abu Szakra, libańska działaczka praw człowieka w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej" mówi tak:

"Czy mieszkańcy Gazy nie mają za złe członkom Hamasu, że sprowokowali izraelski atak?

Niech pan nie żartuje.

Teraz już niemal każdy w Strefie Gazy popiera tę organizację, bo walczy ona ze znienawidzonym wrogiem. Wrogiem, który dokonuje ludobójstwa na palestyńskim narodzie. Ginie coraz więcej dzieci. To prawdziwy holokaust. I wszystko to robią właśnie Żydzi, którzy sami tyle przeszli. Nie mam jednak pretensji do nich jako narodu. To wszystko wina rasistowskiej ideologii syjonistycznej. Przecież oni nawet nie traktują nas jak ludzi. Panuje tu system apartheidu."

Pełny tekst wywiadu: http://www.rp.pl/artykul/242884,243565.html

...6.01.:
"Prezydent Wenezueli Hugo Chavez nazwał we wtorek trwającą od 27 grudnia operację izraelskich wojsk w Strefie Gazy "holokaustem". Uzasadniając decyzję o wydaleniu ambasadora Izraela Szlomo Koena, rząd wenezuelski oświadczył, że działania Izraela są formą "państwowego terroryzmu" i stanowią "rażące naruszenie prawa międzynarodowego".


...7.01.:
"Przewodniczący Papieskiej Rady Iustitia et Pax (Sprawiedliwość i Pokój) kardynał Renato Martino powiedział, że Gaza "coraz bardziej przypomina wielki obóz koncentracyjny", w którym "niewinna ludność ponosi konsekwencje egoizmu".

...8.01.:
"Izraelscy żołnierze ostrzelali konwój z ONZ-owską pomocą dla Palestyńczyków. W ataku zginęło dwóch kierowców agencji Narodów Zjednoczonych. Po tej tragedii UNRWA zawiesiła wszystkie swoje działania w Strefie Gazy."

"Międzynarodowy Czerwony Krzyż podał szczegóły odnalezienia czworga palestyńskich dzieci przy zwłokach matki zabitej przez izraelską bombę w domu mieszkalnym znajdującym się w mieście Gaza, w dzielnicy Zeitun. "Ratownicy - czytamy w komunikacie MCK - znaleźli w jednym domów czworo małych dzieci przy ciele zabitej matki. Były za słabe, aby ustać o własnych siłach. Obok znaleziono żywego mężczyznę, tak wygłodzonego, że też nie mógł utrzymać się na nogach. Obok, na materacach leżały ciała dwunastu zabitych".

niedziela, 4 stycznia 2009

Nowy Rok


Nowy Rok... niby nowy, a w zasadzie bardzo podobny do poprzednich.

Życzę wszystkim spokoju i trzeźwego osądu otaczającej nas rzeczywistości, oddzielania ziarna od plew, odporności na telewizyjną i prasową sieczkę, utraty zaufania do jakichkolwiek polityków i samych sukcesów osobistych okraszonych realizacją marzeń.

piątek, 19 grudnia 2008

366 idiotów...



Okrągły cyrk obradował nad emeryturami. Kolejne podpubliczne /w znaczeniu pod publiczkę/ zagranie rządu Tuska. Wiadomo, że system emerytalny leży na łopatkach i trzeba coś z tym zrobić. Trzeba, ale co i jak można zrobić w tak niewdzięcznej sprawie? Zabierzmy emerytury ubekom i nie nazywajmy tego zabieraniem emerytur tylko zmieńmy im wskaźnik podstawy wymiaru za każdy rok służby w znienawidzonym PRL-u. Prawda, że brzmi zdecydowanie lepiej? Motłoch to chwyci, nawet może to interpretować jako sprawiedliwość dziejową... Makiaweliczne zagranie...

"Nienawiść jest siłą niszczącą, uczył Jan Paweł II. To są dziś starzy ludzie, odbieranie im emerytur jest hańbiące." - tak skomentował sprawę Jerzy Wartak, jeden z przywódców strajku na "Wujku".

Teraz szczegóły: naszych tytułowych 366 głupków chce obniżyć wspomniany wskaźnik z 2,6 % do 0,7% co znacząco obniży emerytury tym ludziom. Dla wyjaśnienia: 0,7 % to wysokość wskaźnika dla okresu bezskładkowego. Tak więc, potraktowano tych ludzi jakby w ogóle nie pracowali... Nie jestem bynajmniej zwolennikiem byłych ubeków i im podobnych /agentów też w to wliczam/, ale ten pomysł jest niesprawiedliwy i stanowi niebezpieczny precedens. Jeśli raz tak postanowili, jeśli raz okradną jakąś grupę społeczną z emerytury to mogą tak zrobić wszystkim. W końcu to tylko zmiana wskaźnika....

Jednakże, jako że świat nie jest czarno-biały wypada zauważyć tych wszystkich, którzy nie zagłosowali na tak dla tego poronionego pomysłu. Otóż przeciw było 50 posłów /pewno z powodów politycznych SLD/ a wstrzymało się 22. Przejdźmy do szczegółów: grabieżcza ustawa przeszła głosami PiS i PO odpowiednio: za jej przyjęciem głosowało 205 członków PO i 150 członków PiS. Światełkiem w tunelu jest para posłów PO Julia Pitera i Janusz Palikot, którzy wstrzymali się od głosu. Poza tym wstrzymał się PSL a przeciw byli socjaliści wszelkiej maści...

Dziękuję wstrzymującym się za zachowanie zdrowego rozsądku.



obrazek: http://tiny.pl/6lr7