Motto: Dążenie do równowagi pomiędzy wszelkimi opiniami, tolerancja,
moralny czy religijny pluralizm,
to oznaki społeczeństwa w stanie pełnego rozkładu...
nie jestem zwolenniczką 'ukobiecania' zawodów :P tak, czy siak... kariery dziennikarskiej nie przewiduję :D choć nie ukrywam, ze swego czasu o tym myślałam. Jednak perspektywa togi wygrała :)
ejże.. a równouprawnienie? a solidarność jajników? a zachowanie sędziów w spódnicach podczas spraw rozwodowych? Toga w znaczeniu sędziego, adwokata czy radcy prawnego? Tyyyyyle pytań na podstawie takiego krótkiego tekstu ;)
równouprawnienie? daleka jestem od tego. Bo ja jestem z 'tych', które to lubią, jak facet otwiera im drzwi :)Choć zapewne w tym momencie zostanę sprowadzona na ziemię, gdyż nie głoszę poglądów feministycznych, (ba! ja nawet kobiet nie lubię), a rola kury domowej zapewne mi nie odpowiada.
Toga? zdecydowanie zielony bądź niebieski żabot :) w sędziostwie i prokuraturze się nie widzę, państwowa posadka i stała pensyjka - owszem kuszące, ale mało rozwojowe :) Bo ze mnie jest generalnie bardzo dziwny 'twór' :)
Wyobraź sobie, że lubię otwierać kobietom drzwi mimo zagrożenia posądzeniem o molestowanie ;) Prezentuję w ten sposób swoją szowinistyczną i seksistowską naturę, co gorsze mało w tym konsekwencji, bo organicznie nie trawię feministek, nie mając nic przeciwko kurom domowym ;)
Państwowe posadki rzeczywiście rozleniwiają i zjadają szare komórki - wiem po sobie :(
coś w tym jest :-) dlatego nie zostanę dziennikarzem :D
OdpowiedzUsuń...tylko dziennikarką ;)
OdpowiedzUsuńnie jestem zwolenniczką 'ukobiecania' zawodów :P
OdpowiedzUsuńtak, czy siak... kariery dziennikarskiej nie przewiduję :D choć nie ukrywam, ze swego czasu o tym myślałam. Jednak perspektywa togi wygrała :)
ejże.. a równouprawnienie? a solidarność jajników? a zachowanie sędziów w spódnicach podczas spraw rozwodowych? Toga w znaczeniu sędziego, adwokata czy radcy prawnego? Tyyyyyle pytań na podstawie takiego krótkiego tekstu ;)
OdpowiedzUsuńrównouprawnienie? daleka jestem od tego. Bo ja jestem z 'tych', które to lubią, jak facet otwiera im drzwi :)Choć zapewne w tym momencie zostanę sprowadzona na ziemię, gdyż nie głoszę poglądów feministycznych, (ba! ja nawet kobiet nie lubię), a rola kury domowej zapewne mi nie odpowiada.
OdpowiedzUsuńToga? zdecydowanie zielony bądź niebieski żabot :) w sędziostwie i prokuraturze się nie widzę, państwowa posadka i stała pensyjka - owszem kuszące, ale mało rozwojowe :)
Bo ze mnie jest generalnie bardzo dziwny 'twór' :)
Wyobraź sobie, że lubię otwierać kobietom drzwi mimo zagrożenia posądzeniem o molestowanie ;) Prezentuję w ten sposób swoją szowinistyczną i seksistowską naturę, co gorsze mało w tym konsekwencji, bo organicznie nie trawię feministek, nie mając nic przeciwko kurom domowym ;)
OdpowiedzUsuńPaństwowe posadki rzeczywiście rozleniwiają i zjadają szare komórki - wiem po sobie :(