Można mieć różny ogląd naszego pokojowego noblisty. Można go lubić bądź nie lubić, ale nie można pozostać na niego obojętnym. Wprawdzie ja jestem wśród tych drugich, ale przecież mam powody. Głosowałem na tego pana dwa razy: raz by Tymiński nie został "moim" prezydentem, drugi raz by Kwacha utrącić. Głosowałem zawsze na mniejsze zło i z perspektywy czasu oceniam swoją postawę negatywnie. Nie powinno się marnować głosu na mniejsze zło. Lepiej wybrać jakiegoś kandydata nr 8 /niszowego/, z którym w jakiś tam sposób się zgadzamy niż głosować na populistycznego kandydata nr 1 i 2.... A nuż społeczeństwo wytrzeźwieje i także zagłosuje na nr 8????
Sięgając pamięcią w te ciekawe czasy, przypominam sobie moment w którym Wałęsa stracił wszystko w moich oczach... Nie chodziło bynajmniej o Bolka i jego historię. Było takie zdarzenie, które tak mnie zniesmaczyło, tak mną wstrząsnęło że od tej pory widok Wałęsy jest dla mnie bolesny. Otóż Wałęsa jak chłystka potraktował starego, zasłużonego człowieka: Jerzego Turowicza. Tak to przedstawiają w mediach, ja to oglądałem w tv.... niestety
"Podczas posiedzenia Komitetu Obywatelskiego 24 czerwca Wałęsa na oczach milionów telewidzów zaatakował redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego” Jerzego Turowicza, wywołując wielką awanturę. Po tym nagłośnionym przez środki przekazu starciu z Komitetu Obywatelskiego ustąpiło 64 jego członków. Jednocześnie toczyła się walka o podporządkowanie Mazowieckiemu lub Wałęsie terenowych Komitetów Obywatelskich. Walkę tę wygrali zwolennicy Wałęsy. Jednak znaczenie Komitetów Obywatelskich coraz bardziej malało."
http://wiadomosci.polska.pl/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=224855
Oczywiście, można powiedzieć iż nie mogę być obiektywny w ocenie L.W. bo mam tezę przygotowaną i nie chcę słuchać osób, które mają inny pogląd. Jest to w zasadzie prawda, chociaż nie do końca. Rzeczywiście zdanie mam wyrobione... i jest dosyć ostre :) Dlatego nie zamierzam go artykułować. Wskażę tylko na poglądy w tej kwestii Rafała Ziemkiewicza, który napisał doskonały, moim zdaniem artykuł w Rzeczpospolitej:
http://www.rp.pl/artykul/9157,197754_Potomek_cesarza_Walensa.html
Zwłaszcza jedno zdanie w tym artykule, wyraża w 100 % mój pogląd na sprawę:
"...historia prawdziwa jest dużo ciekawsza niż bajka o spiżowych bojownikach. Wałęsa cwaniak i polityczny Nikifor, jak nazwał go w prywatnej rozmowie ze mną jeden z zasłużonych działaczy opozycji, Wałęsa mający swą szlachetną i swą nikczemną stronę, swoje chwile upadku i wielkości, co najważniejsze – i jedne, i drugie wynikające z tych samych cech charakteru i nawyków postępowania, przekonuje mnie znacznie bardziej niż wykreowany przez salonowe media Król Duch w kufajce. "
Ot, po prostu najważniejsza jest prawda....
Obrazek: http://marucha.files.wordpress.com/2007/02/walesa_gornik.jpg?w=380&h=271