Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homoseksualizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homoseksualizm. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lipca 2011

Apage Tymochowicz!



Pamiętacie Państwo, że Barbara Blida popełniła samobójstwo, a poseł Ryszard Kalisz po trzyletnim śledztwie zaledwie wysunął kilka hipotez, bez żadnej wartości dowodowej? Niestety plaga ferowania wyroków przez salonowych mędrców trwa w najlepsze. Proszę obejrzeć uważnie wywiad z panem Tymochowiczem, zwłaszcza od 5:30 do 6:55 minuty nagrania. Dla zachęcenia podaję zapis tego fragmentu:

Piotr Tymochowicz: "Napewno nie chciałbym za żadne pieniądze, nawet za miliony dolarów pracować z mordercami Basi Blidy, napewno bym nie chciał mieć do czynienia z ludźmi, którzy do końca życia będą mieli w krwi utytłane dłonie... Z takim ludźmi napewno nie chciałbym mieć do czynienia i napewno za żadne pieniądze bym ich akurat nie szkolił. Chociaż, niestety, działają legalnie i to jest ten wyjątek oczywiście. Dlatego, że jeżeli wiemy o morderstwie, jeżeli wiemy o przestępstwie, jakie dany człowiek popełnił, no a sądy, że tak powiem nic z tym nie zrobiły, no to żeby móc sobie spojrzeć samemu w lustro, nie wolno nie tylko pracować z takimi ludźmi, ale nie wolno im podać dłoni. Jeżeli państwo podacie dłoń panu byłemu ministrze (sic!) Ziobro czy Jarosławowi Kaczyńskiemu pamiętajcie o tym, że na waszej dłoni będzie odbita krew niewinnie zamordowanych ludzi. Ja nie myślę tylko o Barbarze Blidzie, ja mówię o tych wszystkich którzy skazani byli na śmierć przez to, że wstrzymane zostały w Polsce operacje transplantologii, o ludziach którym nie przeszczepiono serca w związku z tym co się działo z profesorem, czy też raczej doktorem Gawlickim. Dlatego to są, to są trudne rzeczy."

I właściwie nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać... Napewno należy delikwenta egzorcyzmować. O Kościele Katolickim także pan Tymochowicz ma dosyć oryginalne zdanie. Zaczyna się ta jeremiada w 15:59 minucie nagrania:

"To bagno to nie tylko się nazywa polityka, ale to bagno nazywa się Kościół Katolicki, najbardziej depresyjne... najbardziej depresyjna religia na świecie jaką sobie można wyobrazić. Nie mówię tego z pozycji wojującego ateisty, dlatego że ja sam lubię np. bywać w synagodze, ja sam lubię bywać w kościele amerykańskim. Też chrześcjańskim. Dlaczego? Dlatego, że ja tam czuję radość z życia, tak? W Polsce widzę nobilitację, gloryfikację cierpienia i śmierci. Wszystko jedno, czy to jest ślub czy pogrzeb, cokolwiek. I widzę horror po prostu, poprzebijane dłonie, stopy jakimiś gwoźdźmi (sic!) i ekscytację horrorem. Mało tego, ludzie są jeszcze tak głupi, że przyprowadzają dzieci... W domu zabraniają oglądać horror małym dzieciom a zaprowadzają je do kościołów katolickich... W głowie mi się to nie mieści. Ludzie konserwatywni protestują przeciwko temu, żeby homoseksualiści, broń Boże, nie wychowywali dzieci… Dwie kobiety czy dwóch mężczyzn...oddając jednocześnie swoje dzieci czternastu zakonnicom. No, a jak można to kategoriach logiki pojąć to mi się wymyka, jakiejkolwiek logice po prostu.”

Jak widać logice tego pana nie wymyka się wychowywanie dzieci przez dwóch homoseksualistów... Zadziwiające, że jego tolerancja dla gejów wyklucza tak drastycznie Kościół Chrystusowy oparty na miłości. Ot takie wykluczenie. Minister Arłukowicz powinien się tym zająć... Apage T.

sobota, 17 stycznia 2009

Zgnilizna....


Nie jestem jakimś katolickim fundamentalistą, jednakże strasznie mnie wkurzają obecne czasy, których degrengolada przejawia się poprzez artystów taplających w gównie krucyfiksy, polityków i media wspierające wszelakich zboków i odszczepieńców, sławiących islam i inne wyznania przy jednoczesnym deptaniu katolicyzmu. Nawet w katolickim Chile znajdują się "postępowi" artyści. Niejaki Ricardo Oyarzun przebrał cycate modelki za... Matki Boskie. Nie zgadzam się. Jestem katolikiem i się tego nie wstydzę. Nie rozumiem takiej sztuki. Wkurza mnie to. Po prostu. Szarganie świętości dla poklasku? Veto!!!
Zresztą oceńcie sami....


Nie zgadzam się na obojętność w tych kwestiach. Nie chcę siedzieć cicho, by nikogo nie urazić. Szkoda, że jestem w mniejszości. Popularna jest krytyka Kościoła i jego symboli. Wierni są zwani katolami, moherami, ciemnogrodem i wieloma innymi bliskoznacznymi epitetami. Katolicka większość została zastraszona i sterroryzowana poprawnością polityczną przez pedalską mniejszość. Tolerancja... A dlaczego mam to tolerować, jeśli to godzi w mój światopogląd? Żeby nikt mnie nie nazwał homofobem? Nie zależy mi... Przecież jestem tolerancyjnym homofobem. Kłóci się? Niezupełnie. Jestem heteroseksualistą więc z założenia jestem antyhomoseksualistą. Moja tolerancja zaś objawia się tym, że dopóki pedalstwo zabawia się w swoich domowych zaciszach to mi nie przeszkadza. Każda inna opcja jest nie do przyjęcia.

obrazek: http://tiny.pl/v794