Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fidel Castro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fidel Castro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 stycznia 2009

Proletariusze....



Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!!!

To hasło powinno przyświecać wszelkiej maści socjalistom i tak się chyba dzieje. Jak pisze Janusz Korwin - Mikke "...władzę w USA obejmuje Różowy Mulat. To i tak nieźle w porównaniu z Zimbabwe, w którym to kraju rzadzi Czerwony Czarny po 17 (sic!) fakultetach. Zaocznych. Dla Murzynów. Gdyby taki został prezydentem USA, to cała Ludzkość w dwa lata zrozumiałaby, że D***kracja L**owa w czarno-czerwonym odcieniu jest ustrojem jeszcze lepszym, niz ustrój KRL-D. A jakby nie zrozumiała, to by wyparowała. Więc nie narzekajmy. Mogło być gorzej."

Tak więc, jeżeli światem rządzą socjaliści to powinni się wzajemnie wspierać. Nowi, demokratycznie wybrani różowi i czerwoni powinni czerpać doświadczenia od starszych, zaprawionych w bojach autorytetów, rzekłbym krwistych dla wzmocnienia gradacji.

Kolorystycznie atrakcyjny zestaw: różowy, czerwony, krwisty.... Pozostaje tylko trudny do sklasyfikowania Che...

Zdarzyło się po wyborze Ooooobamy na prezia USA, że właśnie jeden z takich krwistych udzielił wsparcia nowemu władcy świata.

Otóż Fidel Castro "osobiście wierzy w uczciwość i dobre intencje" nowego prezydenta USA Baracka Obamy , jednakże uważa, że nowy amerykański przywódca "musi jeszcze odpowiedzieć na wiele pytań".

Fidelowi trzeba wierzyć, wcześniej doradzał już czerwonym i różowym, co widać na załączonym niżej obrazku. Jeśli Fidel wierzy w uczciwość i dobre intencje to i my powinniśmy wierzyć...




link do artykułu JKM: http://tiny.pl/vww3
obrazek I: http://tiny.pl/vwwz
obrazek II: http://tiny.pl/vww8