Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwaśniewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwaśniewski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 września 2010

Klewki...



Nie oburza mnie to wcale. Kto pamięta, ten pamięta...
Najpierw wyśmiano Leppera za "talibów w Klewkach"...
Potem Kwachu i Miller zarzekali się, ze w Polszy niet amerykańskich więzień...
Minęło trochę czasu...
Więzienie było, talibów torturowano... gdzie? ano w Polsce, demokratycznej, suwerennej i niepodległej Polsce...

wtorek, 17 sierpnia 2010

Karać faszystów i socjalistów...


Unoszenie w górę prawej ręki może stać się przyczyną kłopotów z prawem – jest to oczywiste nie od dziś. Chodzi przecież o „hitlerowskie pozdrowienie”. Okazuje się jednak, że unosząc rękę bez żadnych politycznych przesłanek stanowi takie samo przestępstwo. Przekonał się o tym bezdomny i pijany dżentelmen w Dolnej Saksonii.

Sąd w Oldenburgu, na zachód od Bremen uznał, że nazistowska symbolika musi zniknąć z przestrzeni publicznej nawet gdy nie stoją za nią żadne realne polityczne motywacje. Sprawę bezdomnego unoszącego rękę prowadziły aż trzy sądy. Najpierw w mieście Leer skazano go na dwa miesiące więzienia. Decyzję tamtejszego sądu administracyjnego uchylił sędzia z Aurich, argumentując swą decyzje tym, że gest wykonany przez mężczyznę nie miał żadnego podtekstu politycznego. Nie zgodził się z tym sąd wyższej instancji z Oldenburga. Sędziowie zgodnie uznali, że każdy symbol i gest mogący kojarzyć się z gloryfikowaniem III Rzeszy zasługuje na karę, oraz że tego typu gesty muszą zostać całkowicie wyeliminowane z życia publicznego. Za nieistotne uznali to, że za zachowaniem pijanego bezdomnego nie stały nazistowskie sympatie.

W Niemczech, podobnie jak w wielu innych krajach (w tym Polsce) stosowanie nazistowskich symboli jest zabronione. Jednak u naszych zachodnich sąsiadów wyczulenie na tego typu gesty jest szczególnie silne, wielokrotnie ocierające się wręcz o absurd. Dopuszcza się tzw. „ironiczne wykonanie hitlerowskiego pozdrowienia”, jednak za każdym razem budzi to kontrowersje prawne, gdzie leży granica ironii. Niejednokrotnie z tego powodu dochodziło do dziwacznych sytuacji.
Przykładowo w 2007 roku na karę pięciu miesięcy więzienia skazany został mieszkaniec Berlina Ronald T., który próbował nauczyć swojego, wabiącego się Adolf psa, unoszenia prawej łapy. Obsesyjne podejście do tego tematu niemieckiego wymiaru sprawiedliwości mogłoby nakazywać ostrożność w podnoszeniu prawej ręki np. po to by przysłonić słońce. Być może kwestią czasu jest również zakaz podawania dłoni na przywitanie, jak wiemy gest ten praktykował Adolf Hitler i jego świta.








źródło: http://www.bibula.com/?p=25722

niedziela, 27 czerwca 2010

Kardynał i Trzej muszkieterowie...


Bolek, Alek i Bronek. Mają wiele wspólnego... Dwóch było współpracownikami PRL-owskich służb specjalnych, trzeci... Historia oceni.

ZGODA BUDUJE!


a błogosławieństwa im udziela... Kontakt Informacyjny Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Cappino”. Stąd też pochodzi tytuł posta. Ot, skojarzenie muszkieterów z kardynałem Richelieu ;-)



Znaleziona w necie wstawka na powyższy temat:

"Dziwisz idzie do Mariackiej katedry, do niego podbiega mala dziewczynka:
– Wasza eminencja, a dlaczego ksiadz nie ma krzyza na piersi?..
– ...Czyli pektorala? Ah, dziecie moje! Taki zas problem meczy i naszego nowego prymasa... Oto, powiedz: jako sie czujesz wobec krzyza?..
– Wobec krzyza bardzo dobrze, wasza eminencja!
– Ale to ci dobrze, moja ptaszeczko... A wujkowi Bronkowi – zle. I wojkowi Donkowi, i wujkowi Bolkow... czyli Lechowi... I innym naszym z prymasem dzieciom duchowym... No... raczej tamtym, kto w nich siedzi... I dlaczegos nie chce wychodzic...
– Aha... Znaczy ksiadz nosi krzyz w kieszenku...
– Co ty, co ty, corko moja! Tamci, kto naszymi dziatkami steruje, krzyza i przez sutanne czuja!
– Aha... A wtedy wasza eminencja ma krzyza we wnetrzu...
– O! Jaka rozumna dziewczynka! Tak, wlasnie! A skad ty wiesz, taka mala?..
– Od mego ojca...
– Jaki pobozny tata! A coz on mowi?..
– ...A tata mowi: „Przez dziwiszowski tluszcz zaden czart krzyza nie czuje”...



źródło: http://www.bibula.com/?p=5243

wtorek, 18 sierpnia 2009

Jedno zdanie....



GW opisała sondażowy stosunek Polaków do przeszłości. Ubodło mnie takie oto zdanie:

"Z oporami przyznajemy się do wydarzeń, które przynoszą nam wstyd. O tym, że takie były, przekonanych jest ledwie 17 proc. Polaków. I to mimo powszechnej wiedzy o Jedwabnem, gdzie Polacy w 1941 r. zabili kilkuset Żydów. Okazuje się, że popularniejszy jest pogląd, że masakra była dziełem Niemców." [1]

Nasz wstyd polega na tym, że zastraszeni Polacy pod lufami niemieckich karabinów dokonali zbrodni na Żydach na terytorium okupowanym przez III Rzeszę. Większym wstydem są przeprosiny Kwaśniewskiego w "imieniu Narodu Polskiego"!

Wg prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego [2] zbrodnia w Jedwabnem wyglądała następująco:

"10 lipca 1941 roku Niemcy terrorem poprowadzili Żydów jedwabieńskich na miejsce ich masakry. Zastrzelili około 50 i spalili żywcem około 250 (nie 1.600 czy 1.800, jak doniosła prasa amerykańska na podstawie fałszywych informacji zawartych w książce-paszkwilu na Polskę "Sąsiedzi" J.T. Grossa, który zignorował sowieckie i niemieckie źródła archiwalne).

Niemcy zorganizowali sobie do pomocy volksdeutschów (znanych zdrajców i szpiegów) grupę prymitywnych kryminalistów, miejscowych i z okolicy, oraz niewykluczone, że również kilku "mścicieli". Ci ostatni, jeżeli rzeczywiście wzięli udział, to prawdopodobnie byli przekonani, że niektórzy z Żydów jedwabieńskich narazili ich samych i ich rodziny na ciężkie prześladowanie przez NKWD i zsyłki do Gułagu.

Dodatkową grupę Polaków, groźbą zastrzelenia i ciosami kolb karabinów, Niemcy zmusili do sprowadzenia Żydów do czyszczenia bruku na rynku.
Jeszcze żyją świadkowie tej szczegółowo zaplanowanej niemieckiej egzekucji kilkuset Żydów jedwabieńskich 10 lipca 1941 roku. Niemcy zmusili około 300 Żydów do marszu w niby-pogrzebie betonowej głowy Lenina strąconej z pomnika w rynku. Podzielili Żydów na dwie grupy. Pierwsza była złożona z około 50 mężczyzn na tyle silnych, że mogli się rozpaczliwie bronić. Druga składała się z około 250 osób, głównie kobiet, dzieci i starców.
Podczas gdy druga grupa zatrzymała się w tyle, pierwszej Niemcy kazali wejść do małej stodoły, do której klucze skonfiskowali poprzedniego dnia, kiedy to opróżnili stodołę z przechowywanych w niej maszyn rolniczych. Kazali Żydom z pierwszej grupy kopać rów w klepisku, by niby tam pochować głowę Lenina. (Gross napisał błędnie, że scena ta odbywała się na cmentarzu żydowskim.) Po wykopaniu rowu Niemcy otworzyli ogień do pierwszej grupy Żydów. Potem prawdopodobnie kazali Polakom pochować zastrzelonych. Głowę Lenina umieszczono na zwłokach w grobie pierwszej grupy ofiar.
Następnie Niemcy kazali drugiej grupie wejść do stodoły, którą polali benzyną i podpalili."

Czytając ponownie przytoczony cytat z GW nasuwają się następujące wnioski:
- zawyżono liczbę ofiar /trzysta ofiar ma mniejszą nośność niż kilkaset/,
- posądzono Polaków o wybielanie się w sondażach /mentalność Kalego/,
- wykazano że powinniśmy się wstydzić za to wybielanie i za samą zbrodnię oraz
- wyśmiano udowodniony fakt sprawstwa kierowniczego Niemców.

Podsumowanie: w GW bez zmian....

Polecam świetny artykuł JKM na ten temat Jedwabnego: http://www.geocities.com/jedwabne/o_jedwabnem_wkoncu_powaznie.htm

Wyjątkowo nie mam żadnych pytań retorycznych :)

PS. Jako, że jad trzeba sączyć codziennie GW nie omieszkała utrwalić słusznej wiedzy w czytelnikach [3]:

"Wydawałoby się, że wiedza o Jedwabnem - gdzie w 1941 r. Polacy spalili kilkuset Żydów - powinna wystarczyć, by przyznać, że były wydarzenia, które przyniosły Polakom wstyd.

- Wiedza o Jedwabnem jest rzeczywiście powszechna, tyle że nie wszyscy przyjmują do wiadomości, że to Polacy - inspirowani przez Niemców - byli sprawcami mordu na Żydach. Są hamulce świadomości narodowej, które utrudniają przyjęcie prawd bolesnych. To nie tylko polska specyfika. Oswajanie się Francuzów z wiedzą o różnych ciemnych kartach Vichy trwało długo."

In plus: tym razem GW zauważyła sprawstwo kierownicze Niemców...



Źródła:
[1] http://wyborcza.pl/1,75478,6936373,Poplatana_pamiec_o_II_wojnie.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809345
[2] http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_713.html
[3] http://wyborcza.pl/1,75478,6940133,Sondaz__Nasza_duma_i_wstyd.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809345
obrazki: www.polonica.net/ kwasniewski_stoltzman.htm

środa, 1 kwietnia 2009

Akcja...reakcja


Kwaśniewski ALEKsander, były prezydent, prawie magister, tajny współpracownik SB, "tańczący" na grobach polskich oficerów w Charkowie, notorycznie mijający się z prawdą, cierpiący na filipiński syndrom, parodiujący papieża, pierwszy... sam zaczął wojenkę. Skrytykował bezczelnie Instytut Pamięci Narodowej /patrz poprzedni post/.

Nie wytrzymał tego prezes IPN Janusz Kurtyka i wspomniał o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta oraz nawiązał do morale Kwaśniewskiego:
"Kłamstwo Kwaśniewskiego bywało elementem jego działalności (....) w moim przekonaniu taka osoba nie powinna używać inwektyw pod adresem tych, którzy dokumentują cierpienia Polaków w walce o wolność..."

Gazeta Wyborcza opisując sprawę, z właściwą sobie tendencyjnością pisze tak:

To nie pierwszy taki atak IPN na byłego prezydenta. W książce "SB a Lech Wałęsa" (napisanej przez Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, a wydanej przez Instytut), poza oszczerstwami pod adresem Wałęsy, na 162 str. czytamy: "Kwaśniewski w latach 1983-1989 pozostawał w ewidencji operacyjnej SB (nr. rej. 72204)".

Czytałem książkę historyków IPN... To solidna praca historyczna oparta o zasoby archiwalne Kiszczaka. Za takie manipulacje powinny być wytaczane procesy sądowe...

poniedziałek, 22 września 2008

Order....


Pal licho Mussoliniego. Niech mu ziemia lekką będzie. Dostał Order Orła Białego. W porządku.  Polityka rządzi się swoimi prawami. Irytuje mnie i głęboko nie zgadzam się by nadawać ten order z urzędu. A że nie mam możliwości zmiany konstytucji więc ograniczę się do wylania odrobiny żółci... 

Dewiza Orderu brzmi: za Ojczyznę i Naród....

Taaaaaaaaak.... Za Ojczyznę i Naród Z Urzędu:

Wałęsie?

Kwaśniewskiemu?

Kaczyńskiemu?

Żaden z nich na niego nie zasługuje.  Żaden z nich, nie zrobił nic dla tego Narodu.

VETO!!!