Dwie informacje dotyczące jednego tematu: bezpieczeństwa emerytów i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Obydwie opublikowane na tym samym portalu, w odstępie niecałego miesiąca...
"ZUS: ŚWIADCZENIA SĄ BEZPIECZNE
biznes.onet 18.02.2010
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniew Derdziuk zapewnił, że nie ma i nie będzie zagrożenia wypłaty świadczeń. Wszyscy emeryci i renciści mają i będą mieli pieniądze wypłacane na czas.
Wiceprezes ZUS-u Mirosława Boryczka wyjaśniła, że mimo, iż wpływające do Zakładu składki nie wystarczają na wypłatę świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, to gwarantem wypłaty jest skarb państwa. Dlatego pieniędzy nie zabraknie. Z kredytów zaciągniętych przez ZUS w ubiegłym roku w bankach komercyjnych do spłacenia pozostało jeszcze 1 miliard 800 milionów złotych. Zadłużenie FUS-u jest jednak mniejsze o ponad 2 miliardy w porównaniu z końcem ubiegłego roku - podkreśliła wiceprezes Baryczka. Dodała, że FUS ma obecnie otwarte linie kredytowe na 5 miliardów 800 milionów złotych. Pieniądze te będą wykorzystywane tylko wówczas, gdy zabraknie składek na bieżące płatności i przejściowe niedobory płynności.
W okresie od 4 stycznia do 17 lutego tego roku do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wpłynęło 15 miliardów 800 milionów złotych. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego oznacza to wzrost o 3,4 procent. W tym roku z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wypłacono już 18 miliardów 400 milionów złotych. Jest to o 7,2 procent więcej niż w roku ubiegłym."
Czyli w zasadzie jest całkiem nieźle...
i drugi artykuł:
"ZUS TONIE I W DÓŁ CIĄGNIE BUDŻET biznes.onet 8.03.2010r.
Na emerytury brakuje aż 350 miliardów złotych. Rząd musi zaciągnąć nowe długi - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Tak źle jeszcze nie było. Dziura w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który odpowiada za wypłatę m.in. emerytur i rent, osiągnie rekordowe rozmiary. Jak właśnie wyliczył ZUS, państwo będzie musiało co roku dokładać do Funduszu 70 mld zł, czyli w ciągu pięciu lat da to astronomiczną kwotę 350 mld zł. To wariant realny - zaznacza "DGP".
ZUS podał też wariant pesymistyczny. Ten zakłada, iż budżet będzie musiał dopłacić do FUS aż 83 mld zł rocznie. A jeszcze trzy lata temu, kiedy ZUS ogłosił prognozę na okres 2008 - 2012, szacował, że maksymalna dopłata w ciągu pięciu lat wyniesie 184 mld zł - czyli mniej niż połowę prognozowanej obecnie. Na manko w FUS wpłynęły rosnące bezrobocie i obniżenie składki rentowej."
Czyli jest tragicznie...
To jak to właściwie jest?
Link do pierwszego artykułu: http://biznes.onet.pl/zus-swiadczenia-sa-bezpieczne,18543,3179258,1,news-detal
Link do drugiego artykułu: http://biznes.onet.pl/zus-tonie-i-w-dol-ciagnie-budzet,18543,3188020,1,news-detal