Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuda Tuska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cuda Tuska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 października 2011

Najlepsi ludzie Tuska.....

Oj, chyba instynkt premierowi Tuskowi zanika, bo wyartykułował dosyć kuriozalną opinię:

"Zapytany któremu z ministrów wystawia najwyższą notę, Tusk odpowiada, że jego oceny są bardzo podobne do ocen Polaków. "W sondażach zaufania CBOS na samym szczycie z reguły są szef MSZ Radosław Sikorski i minister zdrowia Ewa Kopacz" - mówi szef PO."

Jak można pozytywnie oceniać akurat tych dwoje ministrów? Sikorski dorżynający pisowskie watahy i Kopaczowa od przekopanej na metr wgłąb i przesianej na sitach smoleńskiej ziemi...

Dla odświeżenia pamięci:

Pani Kopacz:


Pan Sikorski:


Bezwstyd publiczny... Koniec cywilizacji... Żałość...


źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/wybory/po/artykuly/359428,tusk-deklaruje-nie-boje-kosciola-i-nie-ulegam-naciskom.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+Dziennik-PL+%28RSS+-+Dziennik%29

poniedziałek, 3 października 2011

piątek, 30 września 2011

Tusk-opera part 1


Polecam wspaniały artykuł profesora Zybertowicza w Rzepie. Wrażliwym nie polecam, bo to dosyć wnikliwa analiza politycznego bagna, ze szczególnym uwzględnieniem działań i zaniechań Platformy Obywatelskiej, jako przewodniej siły Narodu, mającej pełnię władzy. Ich premier, ich prezydent, ich prymas, ich sądy, ich sejm, ba...ich przewodniczący Parlamentu Europejskiego, ich Prezydencja w Unii Europejskiej. W skrócie mogą wszystko, ich łapy sięgają daleko...

Pan profesor o Donaldu Tusku pisze tak: "Ostatecznie nie trudno przecież rozszyfrować prawdziwe znaczenia tego, co mówi Donald Tusk. Klucz jest prosty. Jeśli premier mówi: "nie chcę nikogo straszyć", to znaczy, że właśnie straszy. Jeśli mówi: "nie chcę się chwalić", to właśnie się chwali, jeśli deklaruje: "nie chcę się wyzłośliwiać", to znaczy, że zamierza powiedzieć coś złośliwego. I gdy premier twierdzi, że nikt bardziej niż on nie jest zainteresowany tym, by jakąś sprawę wyjaśnić, to znaczy, że w ogóle nie jest tym zainteresowany. Słowa takie padły i po wybuchu afery hazardowej, i po katastrofie w Smoleńsku. Skutek w obu przypadkach był nieprzypadkowo taki sam."

Pełny tekst artykułu znajduje się tu: http://www.rp.pl/artykul/9157,724762.html

fotka: http://pl2011.eu

czwartek, 28 lipca 2011