Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agonia wymiaru sprawiedliwości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agonia wymiaru sprawiedliwości. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 marca 2010

....z urzędu?


Niegdyś nowoczesny ksiądz profesor, dominikanin teraz cywilny korespondent-komentator Gazety Wyborczej od spraw szeroko rozumianej religii Tadeusz Bartoś dał się zaprosić na wywiad we wspomnianej gazecie. Temat: pedofilia w Irlandii i reszcie świata a zwłaszcza w Polsce.

W tym wywiadzie padły m.in. takie słowa:

Na pytanie :Czy mimo to jest ryzyko, że wybuchną u nas skandale pedofilskie na dużą skalę?

odpowiedział były ksiądz tak:

"- To możliwe. Sam znam kilkanaście takich spraw, które nie ujrzały światła dziennego, choć od jakiegoś czasu nie jestem w środowisku duchownych. Potrafiłbym też wskazać ludzi, którzy znają podobne problemy. Mówi się o nich w kuluarach kościelnych, w środowisku dziennikarskim. To się może wylać. W Irlandii ofiary pedofilii ujawniały swój dramat nieraz po 40 latach. Dopiero wtedy miały na to siłę."

Nie jestem specem od prawa, ale frapuje mnie kwestia czy Prokuratura nie powinna wszcząć śledztwa z urzędu... Sprawa nośna a i Kościołowi można dowalić... Nie wątpię, że ogromna rzesza polskich prokuratorów codziennie czyta GW. Zatem czekam...


źródło: http://wyborcza.pl/1,75478,7690606,Ksiadz_ksiedza_nie_wyda.html

piątek, 19 marca 2010

Złodziej złodziejowi nie równy...


Jak wiadomo większości zakaz kradzieży jest znany przynajmniej od czasów Mojżesza. Kradzież jest złem i tej prawdy będę się trzymał. Dwa artykuły w Wybiórczej i dwie kradzieże.

Arbeit macht frei! Praca czyni wolnym. Napis znany... litery wykonane z blachy stalowej, umieszczone na ramce z rurek stalowych. Całość warta może 5 złotych. Oczywiście przyznaję, że to ma swoją wartość historyczną, sentymentalną itd. i może być przez kogoś uznana za świętokradztwo. Jednakże robienie z tego wielkiej medialnej szopki to duże nieporozumienie. Ukradli, pocięli... i wpadli. Kara możliwa do wymierzenia przez niezawisły sąd: 10 lat pozbawienia wolności za kradzież "dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury". Kwalifikacja czynu wydaje mi się mocno przesadzona. Czy stalowy napis może mieć szczególne znaczenie dla kultury? Wątpię szczerze. I co ten napis ma z kulturą wspólnego? To przecież nie jest Bitwa pod Grunwaldem Matejki...

Złodzieje, jak to złodzieje - inteligentne bestie poddali się karze sami słusznie kombinując:
- Jeśli ścigają nas, jakbyśmy obrabowali Jasną Górę to lepiej ukarać się samemu, niż pozwolić się zamknąć w pierdlu na lat dziesięć!!!
Jak pomyśleli tak zrobili: kary od 1,5 do 2,5 lat.

I druga sprawa, drugi artykuł. Rzecz dotyczyła także kradzieży złomu. Łotry ukradły złom o wartości 1 zł. Tak jest, nie ma tu pomyłki. 1 zł - słownie: jeden. "Na obronę z urzędu przed sądem w pierwszej i drugiej instancji wydano ponad 3 tys. zł. Opinie biegłych kosztowały 1000 zł. Do tego dochodzą zapytania o karalność oskarżonych, ryczałty za doręczenia pism, konwojowanie jednego z podsądnych na rozprawy." Łączne koszty procesu to ok. 6 tysięcy złotych...

I po co to wszystko? Kradzież nie popłaca, ale żeby przez lata ludzi w więzieniu przetrzymywać lub robić proces o towar wart 1 złoty to...
szczęka opada...

Źródła:
http://wyborcza.pl/1,75478,7677735,Zlodzieje_z_Auschwitz_skazani.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7657908,Proces_o_zlotowke__ktory_trwal_szesc_lat__kosztowal.html

piątek, 13 marca 2009

Sąd sądem...


fotka: http://tiny.pl/b1dp

Nie mogę tego skomentować. Sam tekst jest perełką. Posiada wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Jest zamkniętą całością. Dotyczy hmmm... funkcjonowania naszych sądów.

http://www.rp.pl/artykul/9133,275765.html