Motto: Dążenie do równowagi pomiędzy wszelkimi opiniami, tolerancja, moralny czy religijny pluralizm, to oznaki społeczeństwa w stanie pełnego rozkładu...
sobota, 11 kwietnia 2009
czwartek, 2 kwietnia 2009
Wojna trwa...
środa, 1 kwietnia 2009
Akcja...reakcja
Kwaśniewski ALEKsander, były prezydent, prawie magister, tajny współpracownik SB, "tańczący" na grobach polskich oficerów w Charkowie, notorycznie mijający się z prawdą, cierpiący na filipiński syndrom, parodiujący papieża, pierwszy... sam zaczął wojenkę. Skrytykował bezczelnie Instytut Pamięci Narodowej /patrz poprzedni post/.
Nie wytrzymał tego prezes IPN Janusz Kurtyka i wspomniał o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta oraz nawiązał do morale Kwaśniewskiego:
"Kłamstwo Kwaśniewskiego bywało elementem jego działalności (....) w moim przekonaniu taka osoba nie powinna używać inwektyw pod adresem tych, którzy dokumentują cierpienia Polaków w walce o wolność..."
Gazeta Wyborcza opisując sprawę, z właściwą sobie tendencyjnością pisze tak:
To nie pierwszy taki atak IPN na byłego prezydenta. W książce "SB a Lech Wałęsa" (napisanej przez Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, a wydanej przez Instytut), poza oszczerstwami pod adresem Wałęsy, na 162 str. czytamy: "Kwaśniewski w latach 1983-1989 pozostawał w ewidencji operacyjnej SB (nr. rej. 72204)".
Czytałem książkę historyków IPN... To solidna praca historyczna oparta o zasoby archiwalne Kiszczaka. Za takie manipulacje powinny być wytaczane procesy sądowe...
wtorek, 31 marca 2009
poniedziałek, 30 marca 2009
Atak na Bolka...
No i mamy kolejną awanturę. Młody, 24-letni człowiek Paweł Zyzak opublikował w wydawnictwie "Arcana" biografię Bolka pt. "Lech Wałęsa idea i historia". Autor pracuje jako archiwista na zastępstwie w krakowskim IPN-ie , do kwietnia br. W biografii podano ogólnie znane fakty współpracy Wałęsy z bezpieką w latach siedemdziesiątych XX wieku.
Nie to jednakże jest problemem.
Prawdziwą bolączką jest powiązanie przez reżymowych polityków Zyzaka z Instytutem Pamięci Narodowej.
Tusk: "Apeluję do pracowników IPN, aby nie nadużywali środków publicznych, bo jeśli dalej będą tak jednostronni, nie będą mogli ich w przyszłości używać. Instytut ma szansę przetrwać tylko wtedy, jeśli będzie ideologicznie i politycznie neutralny"
Brak inteligencji? Źli doradcy? Przypadek?
Niestety, to kolejna armata wytoczona przeciwko Instytutowi Pamięci Narodowej, być może przyczynek do jego zamknięcia.
Zbigniew Girzyński na swoim blogu opublikował Interpelację do premiera Donalda Tuska w sprawie publicznych wypowiedzi Pana Premiera sugerujących ograniczanie, z powodów politycznych, finansowania przez państwo instytucji naukowych.
Pełny tekst interpelacji: http://wiadomosci.onet.pl/blogi/girzynski.blog.onet.pl,371227670,blog.html
Oto pytania posła Girzyńskiego z interpelacji:
1. Którzy pracownicy IPN zgodnie z wiedzą Pana Premiera "nadużywali środków publicznych"?
2. Jakiej wielkości "środki publiczne" zostały w wyniku tych nadużyć utracone?
3. Na podstawie jakich przesłanek lub dowodów Pan Premier sformułował tak poważne zarzuty?
4. W jaki sposób "cierpliwość i pieniądze Polaków" są nadużywane, a Pan jako Premier bezczynnie się temu przygląda?
- Z wypowiedzi Pana Premiera można wysnuć przypuszczenie, że ma Pan Premier problemy z odróżnianiem instytucji publicznych, takich jak Instytut Pamięci Narodowej, od prywatnych, takich jak wydawnictwo "Arcana", które wydało wspomnianą książkę Pawła Zyzaka. Problem nie odróżniania instytucji publicznych od prywatnych wydaje się, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w środowisku politycznym Pana Premiera (afera z senatorem Misiakiem czy afera z ministrem Nowickim), zjawiskiem często spotykanym. Skłania to postawienia kolejnego pytania:
5. Czy Pan Premier zamierza używać podległej Panu administracji publicznej do wywierania presji na prywatne wydawnictwa, aby publikowały takie treści jakie będą akceptowane przez Pana i Pana środowisko polityczne?
6. Czy Pan Premier planuje użyć swoich wpływów politycznych (większości parlamentarnej) i stanowiska szefa rządu, aby ograniczyć finansowanie Uniwersytetu Jagiellońskiego?
7. Czy ma Pan Premier w planach opracowanie programu monitorowania prac magisterskich z historii, politologii i innych nauk społecznych, powstających w szkołach wyższych w Polsce, aby uniemożliwić publikowanie treści, które Pan premier uzna za niewłaściwe i „nadużywają cierpliwość Polaków”?
Bardzo zasadne pytania...
Czy można oczekiwać przeprosin lub odpowiedzi na zadane pytania od niewolnika sondaży - PR-emiera? Śmiem wątpić....
Do nieszczęsnej wypowiedzi odniosł się także Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej: "Pan premier się zagalopował. Z pieniędzy podatnika nie została przeznaczona ani jedna złotówka na książkę Zyzaka".
Znaleźli się także obrońcy Bohatera Narodowego - okrągłostołowi kumple: Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Kwaśniewski. Nawet ulali odrobinę jadu:
Kwach:
"Jest mi przykro, bo to ja podpisywałem ustawę o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej. Niestety, IPN zamieni się w instytut kłamstwa narodowego..."
"Jeżeli premier uważa, że wszelkie standardy zostały przekroczone, to trzeba działać. Wypowiadam się najostrzej jak mogę. Premierze, słowa tu nie wystarczą"
"IPN powinien stać na straży prawdy. Ale tego nie robi. To Instytut Kłamstwa Narodowego. IPN jest częścią frontu nieprawdy"
Mazowiecki:
"Rozumiem reakcję Lecha Wałęsy, bo w Polsce istnieje środowisko trucicieli"
"...wspieranie tej publikacji przez Instytut Pamięci Narodowej, który z założenia powinien być rzetelny, jest obrzydliwe."
Jak można tak łgać??? Przecież oni doskonale sobie zdają sprawę, że IPN nie miał nic wspólnego z wydaniem tej książki....
niedziela, 29 marca 2009
Karykatura...

Pisałem już na tym blogu i o wielkiem oburzeniu islamistów po opublikowaniu karykatur Mahometa i o protestach Żydów w podobnej sprawie.
Tylko katolicy nie protestują, z ich symbolami można robić wszystko. Na krzyżu można powiesić wszystko, kpić także można z wszystkiego. Bezkarnie. Jaki jest powód takiego znieczulenia? Ja wskazuję na tolerancję, ekumenizm i wolność religijną.
Może macie inne pomysły?
Na fotce przykład: karykatura Benedykta XVI, autor: Court Jones.
Narysował także karykaturę Jana Pawła II - nie odważyłem się jej tu zamieścić...
piątek, 27 marca 2009
Gwiazda...

Taki rysunek amerykańskiego rysownika Pata Oliphanta wzburzył straszliwie "starszych braci w wierze"... Jest to jego komentarz do wojny w Gazie...
Oto kilka komentarzy:
„Ten rysunek przypomina zajadłą antysemicką propagandę z czasów nazistowskich czy sowieckich. Właśnie takie karykatury w latach 30. zainspirowały miliony do nienawiści i przygotowały grunt do ludobójstwa” – z oświadczenia Centrum Szymona Wiesenthala.
"Wszystko widoczne na rysunku Oliphanta miało oczerniać i demonizować państwo żydowskie, zaczynając na bezgłowym, maszerującym żołnierzu, a kończąc na okrutnym ujęciu Gwiazdy Dawida, która pożera niewinną kobietę o imieniu Gaza, trzymającą jeszcze na ręku dziecko" - rabin Marvin Hier, dziekan Centrum Wiesenthala oraz rabin Abraham Cooper.
" Narysowanie gwiazdy Dawida w połączeniu z symboliką kojarzącą się z nazizmem jest obrzydliwym aktem antysemityzmu. Izrael jest przedstawiony jako maszerujący nazista w długich butach. Sugeruje to, że izraelska polityka jest bez głowy i bez serca. Ofensywa militarna Izraela, która miała na celu chronienie życia swych mężczyzn, kobiet i dzieci ciągle bombardowanych przez ataki rakietowe Hamasu została postawiona na głowie, aby pokazać ofiary jako bezdusznych, bezmyślnych agresorów." – Abraham Foxman, szef Ligi przeciwko Zniesławieniu.
A GDZIE DO CIĘŻKIEJ CHOLERY WASZA TOLERANCJA?
GDZIE WOLNOŚĆ SŁOWA I ARTYSTYCZNEJ INTERPRETACJI?
GDZIE SZACUNEK DLA OFIAR WASZEGO LUDOBÓJSTWA?
czwartek, 26 marca 2009
Rozmowa....
Mało mnie tutaj ostatnio. Wpadłem w polemiczny rytm na blogu Pana Jacka Pałasińskiego. Zapraszam do przyłączenia się do dyskusji :)
http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/03/prosze-pisac.html
Obrazkiem proszę się nie przejmować - bez związku, bez sensu, ale ładne buciki :)
poniedziałek, 23 marca 2009
Unia Europejska
Unia Europejska to temat rzeka, konkretniej duża rzeka z całym dorzeczem, stąd próba określenia stanowiska w tej sprawie z góry skazana jest na niepowodzenie i musi być ogólnikowa. Każdy z nas ma jakąś wiedzę o Unii ukształtowaną przez odczucia, marzenia, wiedzę, propagandę, uprzedzenia. Ważną rolę spełniają także różnice światopoglądowe, wyznawana wiara, sympatie polityczne itp.
To wszystko skłania mnie do wkroczenia na poziom przeczuciowo-kasandryczny i zaprezentowanie czysto subiektywnego stanowiska w rzeczonej sprawie. Zacznijmy od początku, nie wierzę i nigdy nie wierzyłem w hasła którymi nas mamiono przed referendum unijnym. To była tylko i wyłącznie profesjonalna propaganda. Nikt nie daje pieniędzy za darmo. Każde euro „otrzymane” z Unii wymaga obróbki: przygotowania szeregu dokumentów, opracowań itp. Ogromna rzesza urzędników, firm i konsultantów dzieli się pieniędzmi wg procedur albo i poza nimi, np. w rolnictwie dzielą tymi pieniędzmi fachowcy z Samoobrony czy PSL-u. Nie wierzę w rzetelność stosowania reguł przyznawania dotacji przez tych fachowców. Inną kwestią jest sposób oddziaływania tychże dotacji czy dopłat na rolników. Przecież to rozleniwia tych ludzi, zabija w nich przedsiębiorczość i skłania do czekania na mannę z nieba. To minusy, plusem jest fakt bezwarunkowego popierania przez polską wieś unijnej władzy rozdającej pieniądze. Złośliwie można powiedzieć, że kupiono poparcie rolników. Podobnie rzecz się miała z rybakami. Spoglądając szerzej, może i Unia daje pieniądze, może nie dopłacamy do tego interesu księgowo. Pewne jest wszakże iż koszty naszego członkowstwa są nieporównywalnie wyższe niż profity. Kto policzył koszty dostosowania się do unijnych wymogów? Kto policzył koszty zniszczenia polskiej gospodarki? Kto policzył ile Unia zyskała na zyskaniu polskiego rynku zbytu? Uważam że nasze członkowstwo w Unii tylko dopełniło grabieży dokonanej na naszej gospodarce po 1989r. Pisałem już tu chyba, o tym co myślę o politykach którzy sprzedali bądź zniszczyli strategiczne sektory np. banki, energetyka, rybołówstwo, stocznie, górnictwo, hutnictwo i wiele innych. Teraz czeka ich nagroda, będą namiestnikami unijnymi nad okupowanym krajem…
Nie podoba mi się chamstwo unijnych aparatczyków np. wobec prezydenta Republiki Czeskiej Wacława Klausa http://tiny.pl/6d57 – jeśli tak wygląda rozmowa „zachęcająca” do podpisania Traktatu to jak będą wyglądały rozmowy po jego podpisaniu??? Nie podoba mi się cała afera związana z Traktatem Lizbońskim. Pani przecież wie, że ten nieszczęsny traktat został ODRZUCONY w referendum irlandzkim co zakończyło jego żywot. Powtarzanie referendum do skutku to ma być praworządność Unii??? Napisanie chińszczyzną czterystastronnicowej Konstytucji, kto pamięta ile stron miała Deklaracja Niepodległości czy amerykańska Konstytucja w pierwotnej wersji /w ciągu ponad dwustu lat dosłużyła się zaledwie 27 poprawek/? We mnie czterysta stron bełkotu wzbudza podejrzenia co do czystości sprawy. Mógłbym jeszcze pisać o tej lojalności, poczuciu wspólnoty dla wspólnego dobra etc. Dla mnie to wszystko pobożne życzenia i proszę ode mnie nie żądać uzasadnienia. Dla przykładu kpiłem z naszego wymiaru sprawiedliwości uważając go za skorumpowany i poniekąd mafijny a legaliści odsyłali mnie do prokuratury bym zgłosił podejrzenie o popełnieniu przestępstwa. Zatem zamiast uzasadnienia widzę rurę pod Bałtykiem i Schroedera na gazpromowym stołku, co dla mnie jest wystarczającą przesłanką do wyciągnięcia wniosku, że wielkie hasła są tylko propagandą, podczas gdy wielkie interesy robi się pod stołem….jak zawsze w historii…
piątek, 13 marca 2009
Totalitaryzm...
Sąd sądem...
fotka: http://tiny.pl/b1dp
Nie mogę tego skomentować. Sam tekst jest perełką. Posiada wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Jest zamkniętą całością. Dotyczy hmmm... funkcjonowania naszych sądów.
http://www.rp.pl/artykul/9133,275765.html
Wyborne...
Chaim Weizmann, pierwszy prezydent Izraela złapany podczas "faszystowskiego" pozdrowienia :)
Motto: "Wybór jest iluzją stworzoną przez tych, którzy posiadają władzę, dla tych, którzy jej nie mają" - taką kwestię usłyszałem w Matrixie Reaktywacja :)
W USA "wybierano" kandydata na szefa Narodowej Rady Wywiadu. Kandydat miał "kontrowersyjne" poglądy - nie podobał mu się stosunek Izraela do Palestyńczyków. Kontrowersyjne poglądy to przyczynek do zostania praktykiem "spiskowej teorii dziejów"...
Otóż pan Charles Freeman nie okazał się człowiekiem godnym zaufania. Żal, gorycz i bunt skłoniły go bezprecedensowego ataku na niewinnych ludzi. Oto co napisał o przyczynach swojej rezygnacji:
„Taktyka izraelskiego lobby sięga głębin podłości i nieuczciwości i obejmuje potwarz, wybiórcze stosowanie cytatów, umyślne przeinaczanie wypowiedzi, fabrykowanie kłamstw i całkowity brak szacunku dla prawdy. Celem tego lobby jest kontrolowanie procesu politycznego poprzez wetowanie nominacji ludzi, którzy kwestionują mądrość promowanych przez nie poglądów i zastępowanie analizy polityczną poprawnością”
Wybór, wybrany, wyborczy, wybiórczy, alternatywa, alternatywny, selekcja, selekcyjny itd. Wybiera się z reguły między dobrem a złem... Selekcji dokonano... Człowiek zrezygnował... Wszyscy zadowoleni...
wtorek, 10 marca 2009
Posłowie...
foto: http://tiny.pl/bfd2
Posłowie...w znaczeniu post scriptum do poprzedniego posta.
Odbyła się wielka rozmowa dwóch "autorytetów": Tadeusza Mazowieckiego - tego od grubej kreski, kojarzącego się z hasłem /Ace - wybielacz nad wybielacze/ oraz apostoł miłości Donald Tusk - ten sam, który wykosił z Platformy Olechowskiego, Płażyńskiego, Gilowską, Rokitę i kilku innych.
Oto fotka obu Panów w towarzystwie Przyjaciół politycznych z 1989r. Nikogo nie dziwi, że ci sami ludzie rządzą Polską przez dwadzieścia długich lat?

Post miał być krótki... nie uda się :)
Otóż nasze "autorytety" przeprowadziły rozmowę, którą warto przeczytać:
http://wyborcza.pl/1,75478,6361693,Debata_Tadeusz_Mazowiecki___Donald_Tusk.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809345
Oto krótki fragmencik dla zachęty:
"Mazowiecki do Tuska: - A pan, gdzie swoje miejsce widzi? Ja uważam, że pan się sprawdził jako premier. I gdzie ja pana widzę, to może się pan domyślać. I odpowiadając, niech pan się zastanowi nie tylko co dla Donalda Tuska jest lepsze, co dla PO lepsze, tylko co dla Polski jest lepsze.
Donald Tusk: - Panie premierze, a co by było dwa lata temu, gdybyśmy mieli ustrój kanclerski?
Tadeusz Mazowiecki: - Znacznie łatwiej byłoby go obalić."
Tak rozmawia dwóch demokratów...
Jako uzupełnienie przytaczam fragment jednego z ostatnich wywiadów Zbigniewa Religi http://tiny.pl/bfd4:
"Pytany czy nie ceni nikogo z Platformy odparł, że nie. - To co działo się w Platformie napawa mnie obrzydzeniem. Chodzi zwłaszcza o wykańczanie najlepszych ludzi, takich jak Maciej Płażyński czy Jan Rokita. Mogę powiedzieć szczerze, że nigdy nie miałem przyjaciół w Platformie i nie chcę ich mieć. Zresztą nigdy nie poparłem PO, tylko Donalda Tuska - mówił.
Przyznał jednocześnie, że bardzo się rozczarował Tuskiem. - Zwłaszcza jego bezwględnością. Choć trzeba przyznać, że działał bardzo mądrze i wiele osób nie zauważało jak utrąca ludzi, którzy mogą stanowić dla niego zagrożenie - dodał Religa.
Jak podkreślił, poparł Tuska w wyborach prezydenckich w 2005 r., bo wydawało mu się, że głoszone przez niego poglądy są mu bliższe niż to co proponował Lech Kaczyński. - Dziś wiem, że Tusk nie nadaje się na prezydenta i nie chciałbym, aby nim kiedykolwiek został - powiedział profesor."
Tak Panie Profesorze. Niestety bardzo niewielu widzi to, co dla Pana było całkiem jasne...
niedziela, 8 marca 2009
Taki kraj...
Ot...był to dzień jak codzień. Powszedni. Zwykły. Sejm obradował, telewizje komentowały, pijacy pili, nauczyciele uczyli itd. To wszystko odbywało się rzecz jasna w oparach absurdu... Stop. To wszystko odbywało się rzecz jasna w perspektywie globalnego ocieplenia połączonego ze światowym kryzysem ekonomicznym...
Dzień powszedni w dobie kryzysu.
Sejm radzi... o budżecie i vecie prezydenta.
Co w tym czasie porabiają Wybitni Przedstawicie Narodu? Może na nartach jeżdzą? Nieeee.... tym razem:
Premier Tusk - gra w piłkę nożną
Wicepremier Schetyna - gra w piłkę nożną
Komentarz: nie chce mi się...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
