foto: http://tiny.pl/bfd2
Posłowie...w znaczeniu post scriptum do poprzedniego posta.
Odbyła się wielka rozmowa dwóch "autorytetów": Tadeusza Mazowieckiego - tego od grubej kreski, kojarzącego się z hasłem /Ace - wybielacz nad wybielacze/ oraz apostoł miłości Donald Tusk - ten sam, który wykosił z Platformy Olechowskiego, Płażyńskiego, Gilowską, Rokitę i kilku innych.
Oto fotka obu Panów w towarzystwie Przyjaciół politycznych z 1989r. Nikogo nie dziwi, że ci sami ludzie rządzą Polską przez dwadzieścia długich lat?

Post miał być krótki... nie uda się :)
Otóż nasze "autorytety" przeprowadziły rozmowę, którą warto przeczytać:
http://wyborcza.pl/1,75478,6361693,Debata_Tadeusz_Mazowiecki___Donald_Tusk.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4809345
Oto krótki fragmencik dla zachęty:
"Mazowiecki do Tuska: - A pan, gdzie swoje miejsce widzi? Ja uważam, że pan się sprawdził jako premier. I gdzie ja pana widzę, to może się pan domyślać. I odpowiadając, niech pan się zastanowi nie tylko co dla Donalda Tuska jest lepsze, co dla PO lepsze, tylko co dla Polski jest lepsze.
Donald Tusk: - Panie premierze, a co by było dwa lata temu, gdybyśmy mieli ustrój kanclerski?
Tadeusz Mazowiecki: - Znacznie łatwiej byłoby go obalić."
Tak rozmawia dwóch demokratów...
Jako uzupełnienie przytaczam fragment jednego z ostatnich wywiadów Zbigniewa Religi http://tiny.pl/bfd4:
"Pytany czy nie ceni nikogo z Platformy odparł, że nie. - To co działo się w Platformie napawa mnie obrzydzeniem. Chodzi zwłaszcza o wykańczanie najlepszych ludzi, takich jak Maciej Płażyński czy Jan Rokita. Mogę powiedzieć szczerze, że nigdy nie miałem przyjaciół w Platformie i nie chcę ich mieć. Zresztą nigdy nie poparłem PO, tylko Donalda Tuska - mówił.
Przyznał jednocześnie, że bardzo się rozczarował Tuskiem. - Zwłaszcza jego bezwględnością. Choć trzeba przyznać, że działał bardzo mądrze i wiele osób nie zauważało jak utrąca ludzi, którzy mogą stanowić dla niego zagrożenie - dodał Religa.
Jak podkreślił, poparł Tuska w wyborach prezydenckich w 2005 r., bo wydawało mu się, że głoszone przez niego poglądy są mu bliższe niż to co proponował Lech Kaczyński. - Dziś wiem, że Tusk nie nadaje się na prezydenta i nie chciałbym, aby nim kiedykolwiek został - powiedział profesor."
Tak Panie Profesorze. Niestety bardzo niewielu widzi to, co dla Pana było całkiem jasne...
http://wolnemedia.net/?p=13482
OdpowiedzUsuńBudujemy UE na miarę marzeń Michnika
tak czy inaczej kulka w łeb... paragraf się zawsze znajdzie... Ale żeby tradycyjnego polskiego powstania nie móc zorganizować - gruba przesada asekurantów z Brukseli :)
OdpowiedzUsuń