wtorek, 20 stycznia 2009

3 zdania...


Przyzwoitość nakazuje dziennikarzowi obiektywizm.

Łajdactwem dziennikarskim jest stronniczość.

Moralność i dziennikarstwo to antonimy.







fotka: http://tiny.pl/v9ft

6 komentarzy:

  1. coś w tym jest :-) dlatego nie zostanę dziennikarzem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie jestem zwolenniczką 'ukobiecania' zawodów :P
    tak, czy siak... kariery dziennikarskiej nie przewiduję :D choć nie ukrywam, ze swego czasu o tym myślałam. Jednak perspektywa togi wygrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ejże.. a równouprawnienie? a solidarność jajników? a zachowanie sędziów w spódnicach podczas spraw rozwodowych? Toga w znaczeniu sędziego, adwokata czy radcy prawnego? Tyyyyyle pytań na podstawie takiego krótkiego tekstu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. równouprawnienie? daleka jestem od tego. Bo ja jestem z 'tych', które to lubią, jak facet otwiera im drzwi :)Choć zapewne w tym momencie zostanę sprowadzona na ziemię, gdyż nie głoszę poglądów feministycznych, (ba! ja nawet kobiet nie lubię), a rola kury domowej zapewne mi nie odpowiada.

    Toga? zdecydowanie zielony bądź niebieski żabot :) w sędziostwie i prokuraturze się nie widzę, państwowa posadka i stała pensyjka - owszem kuszące, ale mało rozwojowe :)
    Bo ze mnie jest generalnie bardzo dziwny 'twór' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraź sobie, że lubię otwierać kobietom drzwi mimo zagrożenia posądzeniem o molestowanie ;) Prezentuję w ten sposób swoją szowinistyczną i seksistowską naturę, co gorsze mało w tym konsekwencji, bo organicznie nie trawię feministek, nie mając nic przeciwko kurom domowym ;)

    Państwowe posadki rzeczywiście rozleniwiają i zjadają szare komórki - wiem po sobie :(

    OdpowiedzUsuń