niedziela, 28 września 2008

Recenzenci...


Tak to już jest na tym łez padole, że ludzi głoszących poglądy inne od stadnych postponuje się bez litości. 

Weźmy post takiego rysia:

" Rysio pisze...

Panie Piotrze,
Szkoda mi Pana...Wdaje sie Pan w polemike z "panglossem",a ten ostatni nalezy do tych beznadziejnych typow,ktorych mottem jest:"dokopac Zydom/Izraelowi zawsze i przy kazdej okazji" (nawet jesli dyskutujemy Lecha Walese).
A wiec, Panie Piotrze,szkoda panskiego czasu na dyskusje z "panglossem".

Pozdrawiam"

źródło: https://www.blogger.com/comment.g?blogID=3841823443239032045&postID=5138298619340735176&page=1

Brawa dla tego pana. W jednym, jedynym poście hurtem obraża trzy osoby:

pana Piotra - szkoda mu go, bo ze mną gada...

Lecha Wałęsę - bo z kontekstu wynika, że też Żyd...

mnie - ale ja grafoman jestem, więc się nie obrażę...

Wystąpiły także plusy ujemne: dowiedziałem się, że jestem żydożercą i mam motto.  No wreszcie mam motto. Tyle lat na świecie bez motta. A teraz jest :)

Miałem nie odpowiadać, ale jako że tekst wybitny, to i szkoda by się marnował :)

Inny komentator napisał takie zdanie: "bo od dłuższego już czasu obserwuję narastający rozdźwięk pomiędzy tonem wypowiedzi Gospodarza a spodziewanym odzewem blogowiczów. Po prostu coraz więcej pojawia się głosów nie do końca zgodnych z oczekiwaniami czy poglądami Gospodarza."

Masakra. Informuję uprzejmie Szanownych Czytelników, że u mnie każdy może napisać, co mu leży na wątrobie nie martwiąc się o moje oczekiwania czy poglądy.

Niech żyje wolność w necie, dopóki nam jej Donald nie zabierze..... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz