Tak to już jest na tym łez padole, że ludzi głoszących poglądy inne od stadnych postponuje się bez litości.
Weźmy post takiego rysia:
" Rysio pisze...
Panie Piotrze,
Szkoda mi Pana...Wdaje sie Pan w polemike z "panglossem",a ten ostatni nalezy do tych beznadziejnych typow,ktorych mottem jest:"dokopac Zydom/Izraelowi zawsze i przy kazdej okazji" (nawet jesli dyskutujemy Lecha Walese).
A wiec, Panie Piotrze,szkoda panskiego czasu na dyskusje z "panglossem".
Pozdrawiam"
źródło: https://www.blogger.com/comment.g?blogID=3841823443239032045&postID=5138298619340735176&page=1
Brawa dla tego pana. W jednym, jedynym poście hurtem obraża trzy osoby:
pana Piotra - szkoda mu go, bo ze mną gada...
Lecha Wałęsę - bo z kontekstu wynika, że też Żyd...
mnie - ale ja grafoman jestem, więc się nie obrażę...
Wystąpiły także plusy ujemne: dowiedziałem się, że jestem żydożercą i mam motto. No wreszcie mam motto. Tyle lat na świecie bez motta. A teraz jest :)
Miałem nie odpowiadać, ale jako że tekst wybitny, to i szkoda by się marnował :)
Inny komentator napisał takie zdanie: "bo od dłuższego już czasu obserwuję narastający rozdźwięk pomiędzy tonem wypowiedzi Gospodarza a spodziewanym odzewem blogowiczów. Po prostu coraz więcej pojawia się głosów nie do końca zgodnych z oczekiwaniami czy poglądami Gospodarza."
Masakra. Informuję uprzejmie Szanownych Czytelników, że u mnie każdy może napisać, co mu leży na wątrobie nie martwiąc się o moje oczekiwania czy poglądy.
Niech żyje wolność w necie, dopóki nam jej Donald nie zabierze.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz