poniedziałek, 29 września 2008

Stadion Narodowy w Warszawie


Był sobie Stadion Dziesięciolecia /w domyśle PRL/, służył swego czasu do organizowania imprez sportowych... potem zmienił się w bazar Europa /sic!/ i wtedy miał okres swej największej świetności. Czy potrzebny jest taki stadion w stolicy? Moim zdaniem, nie jest potrzebny. Bo jeśli władze miasta i  społeczność miasta dopuściła do tego, by stadion upadł to jest to najlepszym dowodem na bezsens takiego rozwiązania.

Inne argumenty? Proszę bardzo:

"Stadion Narodowy w Warszawie ma być pierwszym od 50 lat piłkarskim stadionem narodowym wybudowanym w kontynentalnej Europie, na którym nie będą rozgrywane regularne mecze ligowe w żadnej dyscyplinie sportu."

Czy  powyższe zdanie nie jest dowodem do postawienia tezy o ekonomicznie nieuzasadnionej budowie Stadionu Narodowego w Warszawie? 

Ekonomii ciąg dalszy: "Rada miasta Łodzi ogłosiła nie tak dawno, że przeznaczy środki w wysokości 1 mld zł na budowę stadionu ŁKSu i modernizację obiektu Widzewa. W Gdańsku stadion ma kosztować 670 mln zł, we Wrocławiu 410 mln zł, w Poznaniu przebudowa obecnego obiektu ma kosztować 400 mln zł. W Warszawie koszt budowy to około 360 mln zł. Tyle, że w Gdańsku, Wrocławiu na miejscu przyszłych obiektów rosną marchewki i krzaki, u nas sprawa jest na tyle zaawansowana, że 6 grudnia 2007 na obecny obiekt powinny wjechać pierwsze koparki."

Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego w Łodzi można wydować stadion i wyremontować drugi za 1 mld złotych... w Warszawie wybudować od podstaw stadion Legii za jedyne 360 mln zł podczas, gdy planowane koszty budowy Stadionu Narodowego w Warszawie to 1 mld złotych z hakiem /"Koszt budowy Centrum wyniesie ok. 1 225 mln zł, w tym stadionu - ok. 690 mln zł. - Są na to pieniądze, są podjęte działania, aby te pieniądze były w budżecie, dzięki Totalizatorowi Sportowemu, a także dzięki decyzji władz miasta - mówił przed kilkoma miesiącami z entuzjazmem premier Jarosław Kaczyński. Premier określił wtedy sytuację, w której Polska nie ma stadionu z prawdziwego zdarzenia, jako coś, co godzi w nasz narodowy honor..."   

Tak powiedział Kaczor, a co powie Hania? 1,5 mld zł czy 2 mld złotych.... Stawiam na 2 mld złotych wyrzuconych z naszych podatków na obiekt, który został założony jako niedochodowy.... I dlaczego w Warszawie można wybudować dwa stadiony o porównywalnych parametrach: jeden za 360 mln a drugi za 690 mln? Kto zgarnie różnicę?

Inna kwestia: cena wybudowania stadionu Legii z dnia na dzień wzrosła drastycznie /czyżby po opublikowaniu ceny budowy Narodowego?/.... "Początkowy koszt budowy nowego obiektu szacowano na 180 milionów złotych. Radny miasta Maciej Szeder z Platformy mówi, że na początku kwietnia sygnalizował, iż koszta wzrosną. Związane jest to ze wzrostem cen materiałów budowlanych jak i wynagrodzeń dla pracowników tej branży. Informacje te się potwierdziły, całkowity koszt budowy nowego stadionu wraz z modernizacją ulic i komunikacji wyniesie 400 milionów złotych."  Nie słyszałem o wzroście ceny materiałów budowlanych i wynagrodzeń o 100 % w rzeczonym okresie.... 

Jako fan spiskowych teorii dziejów twierdzę, że Euro 2012 to jeden, wielki, wielopłaszczyznowy przekręt....  Oczywiście dowodów nie mam, więc nie zgłoszę tego do prokuratury.....

źródła:

http://www.sports.pl/pilka_nozna/artykul.asp?Artykul=12312&Kategoria=Pi%C5%82ka%20no%C5%BCna%20-%20EURO%202012

http://www.legia.net/news.php?id=25160

http://www.ultrasport.pl/legia_bedzie_miala_nowy_stadion_ale_jego_koszt_bedzie_znacznie_wiekszy,artykul,1294.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz