piątek, 26 września 2008

Euro....


"Nieprawdą jest, że wprowadzenie euro automatycznie oznaczać będzie wzrost cen. Może być wręcz przeciwnie" - powiedział Wojciech Roman, partner zarządzający działem doradztwa finansowego w Deloitte, podczas piątkowej konferencji poświęconej wpływowi przyjęcia euro na polskie firmy.

źródło: http://biznes.onet.pl/0,1832759,wiadomosci.html

OK.... Zapamiętam te słowa i przypomnę w stosownym czasie.....

Hmm... chyba popełniłem błąd logiczny - przecież ten człowiek zawsze będzie miał rację :) 

2 komentarze:

  1. Panglossie ! Nikt kto ma równo pod sufitem nie chce euro.To tylko Tusk musi udowadniac w ten sposób ,że jest proeuropejski.Uważam ,że obecny kryzys $ dostarczy argumentów by tego nie robić .Efektem domina pociagnie za soba euro. które może zastapić dolara, ale w światowej dziedzinie kreowania inflacji przez niekontrolowany druk banknotów.
    p.s
    dla mnie Układ zabrał Wałęsie brzytwę jaka była Solidarnośc dając mu do zabawy kancelarie prezydenta i nańke Wachowskiego
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie i to jest dla mnie ciężka zagadka: jeśli nikt o zdrowych zmysłach nie chce euro to czemu ten nieszczęsny rząd chce? Rozumiem że to populistyczne oszołomy, ale żeby aż tak?! Paranoja...

    OdpowiedzUsuń