czwartek, 7 maja 2009

Wybory...


Mimo iż Parlament Europejski nie ma żadnej realnej władzy i może jedynie apelować...

DO WYBORÓW IŚĆ TRZEBA!!!

Demokracja wprawdzie jest systemem beznadziejnym, jednakże dopóki nie ma innego należy z niego korzystać.

Poniżej fragment z bloga Janusza Korwin Mikke na ten sam temat. A że Jego argumentacja jest zdecydowanie lepsza od mojej a cel zbożny zatem cytuję:

"Pytającym, co robić w tych wyborach, odpowiadam:

1) Głosować na UPR i namawiać na to ludzi myślących.

2) Tym, którzy nie zagłosują na UPR, wytłumaczyć, że spóźniona o tydzień majówka nie jest zła, a – jak wyliczyli kanadyjscy libertarianie – szansa, że nasz głos zdecyduje o czymś w wyborach jest 17.000 razy mniejsza, niż szansa, że idąc do lokalu wyborczego wpadniemy pod samochód! (wyborcy UPR nie boją się ryzyka!)

3) Jeśli ktoś upiera się, by „spełnić obowiązek unijno-obywatelski” to usilnie starać się nie dopuścić, by zagłosował na kogoś z Bandy Czworga: PiS, PO, PSL lub SLD!

Uzasadnienie:

a) Głosowanie na NICH to zgoda na system korupcji i złodziejstwa, jakie te partie stworzyły w Polsce, to powiedzenie IM, że uważamy, iż tak jest dobrze

b) Ogromna część, o ile nie większość, kandydatów z tych partyj to aferzyści, którzy są tam teraz wysyłani, by uzyskali immunitet. Czy ktoś chce, by aferzyści mieli immunitet, wygodne synekury i dożywotnie wysokie emerytury?

Propagować powyższe na wszystkich możliwych forach! "

Nic dodać, nic ująć :)

No może jedno zdanie: ROZPIEPRZYĆ TO BADZIEWIE OD ŚRODKA!!

wtorek, 5 maja 2009

Matura...



obrazek: http://tiny.pl/z4nt
autor: gorzta

Według prasy poziom tegorocznej matury z języka polskiego był "żałosny". Maturzyści mieli porównać Telimenę z Zosią /"Pan Tadeusz"/ lub opisać sytuację ludzi starych /"Chłopi"/.

Demokracja się kłania znowu. Naród kształcony serialowo wybiera głąbów na swych przedstawicieli w Sejmie, głąby jako że mają większość w Parlamencie wybierają rząd, który z kolei "nominuje" głąba na konkretne ministerstwo. Historia nie raz dowiodła, iż ryba psuje się od głowy. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - Frycz Modrzewski sformułował to proroctwo w 1551 roku.

Czyżby teraz celem oświaty było stworzenie wzorca tępego matoła rozumującego tabloidalnie i głosującego na Platformę Obywatelską, bo mędrcy z TVN-u zalecili?

Maszerują klony, będą ich miliony...

Na maturze z matematyki pewno będą zakreślać kredkami część wspólną zbiorów A i B...


Pominąłem jeszcze jeden ciekawy aspekt całej sytuacji. Może chodzi i o to, by wielka rzesza niedouczonych maturzystów zasiliła budżety uczelniom, produkującym zaocznie niedouczonych magistrów, inżynierów etc.

Czarne chmury nad Polską...

poniedziałek, 4 maja 2009

Komuno wróć...





Na majówkę wyjechałem 1 maja o godzinie 10.
W ciągu pierwszej godziny przejechałem całe 25 km.
Przyczyną tego nie było osłabienie konia w mym zaprzęgu...
Przyczyna była prozaiczna i typowa dla III Rz.
Drogowcy malowali pasy na jezdni, wyłączając jeden pas ruchu...
Udało im się: wymalowali piękne pasy, ludziskom zrobili na złość, zadbali o bezpieczną prędkość pojazdów poruszających się tamtędy...

Pytanie brzmi:

Czy za komuny byłoby możliwe robić cokolwiek w Dniu Robotniczego Święta?

I od razu oczyma wyobraźni widzę Lenina przewracającego się w swoim mauzoleum - na razie tylko zacisnął pięść :)

czwartek, 30 kwietnia 2009

Dwa plakaty...

Poniżej przedstawiam dwa plakaty: stary i nowy. Jeden powstał w 1945r., drugi całkiem niedawno.
I drugi plakat autorstwa Andrzeja Mleczki:



Zastanawia mnie artystyczna sukcesja i wspólność poglądów na historię.
Może źle oglądam, a może coś w tym jest?

piątek, 24 kwietnia 2009

Sąd sądem....



W celu uniknięcia nieporozumień:
wstawienie tego filmu nie jest znakiem poparcia dla PiS-u, to tylko znak sprzeciwu przeciwko nierzetelnym sądom oraz wyraz negacji Platformy Obywatelskiej...

Doktorat dla Hryniewicza...


Jan Turnau - publicysta Gazety Wyborczej opublikował tekst okolicznościowy w sprawie przyznania doktoratu honoris causa księdzu Wacławowi Hryniewiczowi. Ksiądz jest dosyć szczególną personą. Jak pisze Turnau: "Emerytowany profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego od kilkudziesięciu lat rysuje obraz Boga kochającego człowieka, wychodzącego mu naprzeciw dziesięć kroków, gdy człowiek zrobi jeden, nie karzącego go nigdy mękami piekielnymi."

Jak dla mnie, to wypadałoby ks. Hryniewicza nagrodzić ekskomuniką za prezentowanie poglądów sprzecznych z nauką Chrystusa...

czwartek, 2 kwietnia 2009

Wojna trwa...


Antykatolickiej kampanii ciąg dalszy. Już żywy papież nie wystarcza, trzeba także wyciągnąć z grobu JP II. Miejscem zniewagi jest Anglia. Stara, protestancka Anglia.... która nie lubi papiestwa, katolików i Polaków.

środa, 1 kwietnia 2009

Akcja...reakcja


Kwaśniewski ALEKsander, były prezydent, prawie magister, tajny współpracownik SB, "tańczący" na grobach polskich oficerów w Charkowie, notorycznie mijający się z prawdą, cierpiący na filipiński syndrom, parodiujący papieża, pierwszy... sam zaczął wojenkę. Skrytykował bezczelnie Instytut Pamięci Narodowej /patrz poprzedni post/.

Nie wytrzymał tego prezes IPN Janusz Kurtyka i wspomniał o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta oraz nawiązał do morale Kwaśniewskiego:
"Kłamstwo Kwaśniewskiego bywało elementem jego działalności (....) w moim przekonaniu taka osoba nie powinna używać inwektyw pod adresem tych, którzy dokumentują cierpienia Polaków w walce o wolność..."

Gazeta Wyborcza opisując sprawę, z właściwą sobie tendencyjnością pisze tak:

To nie pierwszy taki atak IPN na byłego prezydenta. W książce "SB a Lech Wałęsa" (napisanej przez Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, a wydanej przez Instytut), poza oszczerstwami pod adresem Wałęsy, na 162 str. czytamy: "Kwaśniewski w latach 1983-1989 pozostawał w ewidencji operacyjnej SB (nr. rej. 72204)".

Czytałem książkę historyków IPN... To solidna praca historyczna oparta o zasoby archiwalne Kiszczaka. Za takie manipulacje powinny być wytaczane procesy sądowe...

wtorek, 31 marca 2009

IPN...



NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ!!!

Naród bez pamięci, bez korzeni jest zbieraniną jednostek....

poniedziałek, 30 marca 2009

Atak na Bolka...


No i mamy kolejną awanturę. Młody, 24-letni człowiek Paweł Zyzak opublikował w wydawnictwie "Arcana" biografię Bolka pt. "Lech Wałęsa idea i historia". Autor pracuje jako archiwista na zastępstwie w krakowskim IPN-ie , do kwietnia br. W biografii podano ogólnie znane fakty współpracy Wałęsy z bezpieką w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Nie to jednakże jest problemem.

Prawdziwą bolączką jest powiązanie przez reżymowych polityków Zyzaka z Instytutem Pamięci Narodowej.

Tusk: "Apeluję do pracowników IPN, aby nie nadużywali środków publicznych, bo jeśli dalej będą tak jednostronni, nie będą mogli ich w przyszłości używać. Instytut ma szansę przetrwać tylko wtedy, jeśli będzie ideologicznie i politycznie neutralny"

Brak inteligencji? Źli doradcy? Przypadek?

Niestety, to kolejna armata wytoczona przeciwko Instytutowi Pamięci Narodowej, być może przyczynek do jego zamknięcia.

Zbigniew Girzyński na swoim blogu opublikował Interpelację do premiera Donalda Tuska w sprawie publicznych wypowiedzi Pana Premiera sugerujących ograniczanie, z powodów politycznych, finansowania przez państwo instytucji naukowych.
Pełny tekst interpelacji: http://wiadomosci.onet.pl/blogi/girzynski.blog.onet.pl,371227670,blog.html

Oto pytania posła Girzyńskiego z interpelacji:

1. Którzy pracownicy IPN zgodnie z wiedzą Pana Premiera "nadużywali środków publicznych"?

2. Jakiej wielkości "środki publiczne" zostały w wyniku tych nadużyć utracone?

3. Na podstawie jakich przesłanek lub dowodów Pan Premier sformułował tak poważne zarzuty?

4. W jaki sposób "cierpliwość i pieniądze Polaków" są nadużywane, a Pan jako Premier bezczynnie się temu przygląda?
- Z wypowiedzi Pana Premiera można wysnuć przypuszczenie, że ma Pan Premier problemy z odróżnianiem instytucji publicznych, takich jak Instytut Pamięci Narodowej, od prywatnych, takich jak wydawnictwo "Arcana", które wydało wspomnianą książkę Pawła Zyzaka. Problem nie odróżniania instytucji publicznych od prywatnych wydaje się, biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w środowisku politycznym Pana Premiera (afera z senatorem Misiakiem czy afera z ministrem Nowickim), zjawiskiem często spotykanym. Skłania to postawienia kolejnego pytania:

5. Czy Pan Premier zamierza używać podległej Panu administracji publicznej do wywierania presji na prywatne wydawnictwa, aby publikowały takie treści jakie będą akceptowane przez Pana i Pana środowisko polityczne?

6. Czy Pan Premier planuje użyć swoich wpływów politycznych (większości parlamentarnej) i stanowiska szefa rządu, aby ograniczyć finansowanie Uniwersytetu Jagiellońskiego?

7. Czy ma Pan Premier w planach opracowanie programu monitorowania prac magisterskich z historii, politologii i innych nauk społecznych, powstających w szkołach wyższych w Polsce, aby uniemożliwić publikowanie treści, które Pan premier uzna za niewłaściwe i „nadużywają cierpliwość Polaków”?

Bardzo zasadne pytania...

Czy można oczekiwać przeprosin lub odpowiedzi na zadane pytania od niewolnika sondaży - PR-emiera? Śmiem wątpić....


Do nieszczęsnej wypowiedzi odniosł się także Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej: "Pan premier się zagalopował. Z pieniędzy podatnika nie została przeznaczona ani jedna złotówka na książkę Zyzaka".

Znaleźli się także obrońcy Bohatera Narodowego - okrągłostołowi kumple: Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Kwaśniewski. Nawet ulali odrobinę jadu:

Kwach:
"Jest mi przykro, bo to ja podpisywałem ustawę o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej. Niestety, IPN zamieni się w instytut kłamstwa narodowego..."

"Jeżeli premier uważa, że wszelkie standardy zostały przekroczone, to trzeba działać. Wypowiadam się najostrzej jak mogę. Premierze, słowa tu nie wystarczą"

"IPN powinien stać na straży prawdy. Ale tego nie robi. To Instytut Kłamstwa Narodowego. IPN jest częścią frontu nieprawdy"

Mazowiecki:
"Rozumiem reakcję Lecha Wałęsy, bo w Polsce istnieje środowisko trucicieli"

"...wspieranie tej publikacji przez Instytut Pamięci Narodowej, który z założenia powinien być rzetelny, jest obrzydliwe."


Jak można tak łgać??? Przecież oni doskonale sobie zdają sprawę, że IPN nie miał nic wspólnego z wydaniem tej książki....

niedziela, 29 marca 2009

Bez komentarza...



źródło: Rzeczpospolita

Karykatura...


Pisałem już na tym blogu i o wielkiem oburzeniu islamistów po opublikowaniu karykatur Mahometa i o protestach Żydów w podobnej sprawie.

Tylko katolicy nie protestują, z ich symbolami można robić wszystko. Na krzyżu można powiesić wszystko, kpić także można z wszystkiego. Bezkarnie. Jaki jest powód takiego znieczulenia? Ja wskazuję na tolerancję, ekumenizm i wolność religijną.
Może macie inne pomysły?

Na fotce przykład: karykatura Benedykta XVI, autor: Court Jones.
Narysował także karykaturę Jana Pawła II - nie odważyłem się jej tu zamieścić...

piątek, 27 marca 2009

Gwiazda...



Taki rysunek amerykańskiego rysownika Pata Oliphanta wzburzył straszliwie "starszych braci w wierze"... Jest to jego komentarz do wojny w Gazie...

Oto kilka komentarzy:
„Ten rysunek przypomina zajadłą antysemicką propagandę z czasów nazistowskich czy sowieckich. Właśnie takie karykatury w latach 30. zainspirowały miliony do nienawiści i przygotowały grunt do ludobójstwa” – z oświadczenia Centrum Szymona Wiesenthala.

"Wszystko widoczne na rysunku Oliphanta miało oczerniać i demonizować państwo żydowskie, zaczynając na bezgłowym, maszerującym żołnierzu, a kończąc na okrutnym ujęciu Gwiazdy Dawida, która pożera niewinną kobietę o imieniu Gaza, trzymającą jeszcze na ręku dziecko" - rabin Marvin Hier, dziekan Centrum Wiesenthala oraz rabin Abraham Cooper.

" Narysowanie gwiazdy Dawida w połączeniu z symboliką kojarzącą się z nazizmem jest obrzydliwym aktem antysemityzmu. Izrael jest przedstawiony jako maszerujący nazista w długich butach. Sugeruje to, że izraelska polityka jest bez głowy i bez serca. Ofensywa militarna Izraela, która miała na celu chronienie życia swych mężczyzn, kobiet i dzieci ciągle bombardowanych przez ataki rakietowe Hamasu została postawiona na głowie, aby pokazać ofiary jako bezdusznych, bezmyślnych agresorów." – Abraham Foxman, szef Ligi przeciwko Zniesławieniu.

A GDZIE DO CIĘŻKIEJ CHOLERY WASZA TOLERANCJA?
GDZIE WOLNOŚĆ SŁOWA I ARTYSTYCZNEJ INTERPRETACJI?
GDZIE SZACUNEK DLA OFIAR WASZEGO LUDOBÓJSTWA?

czwartek, 26 marca 2009

Rozmowa....



Mało mnie tutaj ostatnio. Wpadłem w polemiczny rytm na blogu Pana Jacka Pałasińskiego. Zapraszam do przyłączenia się do dyskusji :)

http://jacekpalasinski.blogspot.com/2009/03/prosze-pisac.html

Obrazkiem proszę się nie przejmować - bez związku, bez sensu, ale ładne buciki :)