obrazek: http://tiny.pl/z4nt
autor: gorzta
Według prasy poziom tegorocznej matury z języka polskiego był "żałosny". Maturzyści mieli porównać Telimenę z Zosią /"Pan Tadeusz"/ lub opisać sytuację ludzi starych /"Chłopi"/.
Demokracja się kłania znowu. Naród kształcony serialowo wybiera głąbów na swych przedstawicieli w Sejmie, głąby jako że mają większość w Parlamencie wybierają rząd, który z kolei "nominuje" głąba na konkretne ministerstwo. Historia nie raz dowiodła, iż ryba psuje się od głowy. "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie" - Frycz Modrzewski sformułował to proroctwo w 1551 roku.
Czyżby teraz celem oświaty było stworzenie wzorca tępego matoła rozumującego tabloidalnie i głosującego na Platformę Obywatelską, bo mędrcy z TVN-u zalecili?
Maszerują klony, będą ich miliony...
Na maturze z matematyki pewno będą zakreślać kredkami część wspólną zbiorów A i B...
Pominąłem jeszcze jeden ciekawy aspekt całej sytuacji. Może chodzi i o to, by wielka rzesza niedouczonych maturzystów zasiliła budżety uczelniom, produkującym zaocznie niedouczonych magistrów, inżynierów etc.
Czarne chmury nad Polską...
zdecydowanie się z Tobą zgadzam. nie dość, ze cały system naszego szkolnictwa od jakiegoś czasu (dokładniej wprowadzenia gimnazjum) jest całkowicie nieudaczny, to poziom egzaminów maturalnych jest niebywale żenujący. Jako, że niestety miałam tą niebywałą "przyjemność" załapać się na naukę w gimnazjum (86 rocznik Czarnobyla i reformy szkolnictwa), mogę co nieco powiedzieć na ten temat... Obecna matura wręcz ośmiesza polską młodzież, choć ona kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy, twierdząc, iż poziom jest niebywale wygórowany. cholera jasna, jakaż trudność jest w napisaniu marnego, dwustronicowego wypracowania praktycznie W CAŁOŚCI na podstawie zamieszczonego tekstu? ale nie to najbardziej mnie bulwersuje... wiesz jak wygląda egzamin ustny z języka polskiego? otóż musisz NAPISAĆ pracę (oczywiście wcześniej, gdyż temat podajesz pół roku przed samą maturą), wygłosić ją (w czasie nie przekraczającym 15 min) i odpowiedzieć na trzy bzdurne pytania związane z ową pracą. Co więcej... (chyba jestem za bardzo naiwna) 70% polskiej młodzieży KUPUJE pracę maturalną. Przecież to jest jakiś kompletny absurd. Nie dość, ze temat każdy może sobie wybrać sam, wg własnego uznania, to jeszcze ma kupę czasu na napisanie dosłownie kilku stron pracy. ABSURD, czyż nie :)?
OdpowiedzUsuńAbsurd to słabo powiedziane, po prostu im zależy, by był duży wskaźnik zdawalności matur a że poziom piaskownicy... Trudno. Powiadasz, że mają pół roku by nauczyć się na pamięć kupionej piętnastominutowej mówki? Boże... współczuję starej nauczycielskiej gwardii - ależ to musi być męczące. A jak się będą czuły matoły, które obleją tą zaniżoną maturę? Biedne dziateczki, belfry się uwzięły, oni byli tak obryci ale na taką łatwiznę się nie przygotowali ;) Życie...
OdpowiedzUsuń