Motto: Dążenie do równowagi pomiędzy wszelkimi opiniami, tolerancja, moralny czy religijny pluralizm, to oznaki społeczeństwa w stanie pełnego rozkładu...
piątek, 11 czerwca 2010
Platformerski moher...
Pamiętacie zapewne szyderstwa PO z fanek Radia Maryja, pogardliwie nazywanych nawet przez Tuska moherami /od moherowych nakryć głowy typu beret/. Jako, że historia kołem się toczy dane nam było zaobserwować platformerskiego mohera i politykę miłości na żywo.Wszystko to miało miejsce na kontrwiecu posła Palikota w Lublinie wymierzonego, niczym strzała Amora w wyborczy wiec Kaczyńskiego. Zgoda buduje, wszak zmieścili się na jednym placu...
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Islamizacja Europy... cd.
Demokracja jest podobno najwyższą, najlepszą i najbardziej sprawiedliwą formą rządów. Opiera się na dyktacie większości. Niektórzy twierdzą, że w związku z powyższym demokracja sprowadza się do rządów matolstwa nad prześladowaną, rozumną mniejszością. Okazuje się, że rozumna mniejszość to wyznawcy Mahometa, bo zwykli brytyjscy śmiertelnicy mają zdanie całkiem zrozumiałe:
"58 proc. Brytyjczyków kojarzy islam z ekstremizmem, 50 proc. z terroryzmem, a 68 proc. z uciskiem kobiet."
Zaprawdę, trudno się nie zgodzić...
źródło: http://www.rp.pl/artykul/30,490662.html
Genialne....
Wirtualna Polska opublikowała dzisiaj REWELACYJNY wywiad z kandydatem na Prezydenta RP Januszem Korwin - Mikke.
Polecam i dla zachęty przedstawiam dwa fragmenty:
O JAKIEJ POLSCE MARZY JKM?
" O wolnej Polsce, w której panuje zasada: chcącemu nie dzieje się krzywda. Marzę o wolnej Polsce, w której nikt nie sprawdza, czy zupę sobie solę, cukrzę czy dosypuję do niej marihuany. Bo to moja prywatna zupa. Gdzie nikt nie wtrąca się, do jakiej szkoły chcę posłać dziecko, ani czy daję mu klapsa, bo to moje dziecko, a nie rządowe. W której nikt nie będzie sprawdzał, czy zupę sobie solę, cukrzę czy dosypuję do niej marihuany. Bo to moja prywatna zupa. Gdzie nikt nie wtrąca się, do jakiej szkoły chcę posłać dziecko, ani czy daję mu klapsa, bo to moje dziecko, a nie rządowe. Polska o jakiej marzę to normalny kraj, w którym podatki są niskie i nie ma podatku dochodowego. Gdzie Izba skarbowa nie sprawdza, gdzie coś kupiłem i za ile, bo co to kogo obchodzi. W normalnej Polsce wydawałoby się dwa razy więcej pieniędzy na wojsko i policję, bo chcę mieć silną armię i policję, której bandyci będą się bali. Byłoby to państwo prawa."
CO JKM MYŚLI O TUSKU I JEGO PARTII I RZĄDZIE?
"Ogólna reguła liberałów jest taka, że państwo powinno robić jak najmniej. Tam, gdzie rząd Tuska nic nie robił: nie walczył ze świńska grypą – nie było epidemii, nie walczył specjalnie z kryzysem i go nie było. Tam, gdzie rząd brał się za coś - niestety same nieszczęścia. Jako prezydent starał bym się pana Tuska jako starego liberała, z którym znamy się jak łyse konie, przekonać do tego, żeby nic nie robił w tych sprawach, w których nie trzeba. (...) Zdaje sobie pani sprawę, kto za nim stoi, Od aferałów i bezpieczniaków jest gęsto w partii Tuska. Polską rządzą zdegenerowane służby specjalne. Nie wiem, na ile Tusk jest w stanie przeciwstawić się naciskom. Swego czasu obiecał przecież, że jeśli Aleksander Grad nie sprzeda stoczni do 30 stycznia, to go wyrzuci, ale tego nie zrobił, bo bezpieka mu nie pozwoliła. To był ich człowiek. Później za pomocą szantażu zmusili go do rezygnacji z kandydowania na prezydenta. Po to wystawili Olechowskiego, w ten sposób mogą trzymać go w szachu grożąc, że jeśli wystartuje, TVN będzie popierało Olechowskiego, a nie Tuska."
PIĘKNE...
źródło: http://wybory.wp.pl/kat,1026001,title,Korwin-Mikke-sondaze-sa-robione-przez-bezpieke,wid,12328473,wiadomosc.html
czwartek, 3 czerwca 2010
Ostatnie słowo...
Opublikowano niedawno kopie zapisów rozmów z kokpitu prezydenckiego Tupolewa, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem. Zadziwiające są rozbieżności Rosjan, co do ostatnich słów, które padły w kabinie. Otóż wg opublikowanych stenogramów ostatnie słowa brzmiały:
"- Kurwaaaaaa...." i na tym się zapis zakończył.
Wszystko byłoby w porządku, prawdopodobieństwo takiego końca lotu jest wielkie jednakże "Fakt" dotarł dużo wcześniej do rosyjskiego prokuratora Aleksandra Bastrykina, który słyszał rozmowy pilotów. Tak odniósł się do pytania o moment katastrofy "Trudno było cokolwiek zrozumieć, słychać było tylko krzyki. I wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: Jezu, Jezu!. I było po wszystkim. I koniec, tyle. Tylko tyle..."
Różnica jest wyraźna i zasadnicza. Piekło i niebo. Jeśli nawet w takich przypadkach dochodzi do manipulacji na taką skalę, to jak będzie wyjaśniona ta katastrofa?! Jaką organizację trzeba reprezentować, by dokonać takiej "podmianki"? Czy aby nie podobni bandyci strzelali w potylice polskim oficerom w Katyniu?
źródła:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7962680,Zapis_rozmow_z_czarnych_skrzynek_Tu_154.html?as=1&startsz=x
http://www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article605579/Jezu_Jezu_Ostatnie_slowa_pilotow.html#reqRss
Komorowski i penis...
Marszałek POprezydenta Komorowski pojechał do Londynu, coby parę głosów zdobyć. Nie było miło. Jeden z uczestników spotkania, mając wprawdzie zasadne pytanie, czy POprezydent odciął się od posła Palikota... wręczył mu przy okazji gadżet symboliczny. :-)
Wyglądało to tak:
Pytanie, rzecz jasna pozostało retorycznym...
Wyglądało to tak:
Pytanie, rzecz jasna pozostało retorycznym...
niedziela, 30 maja 2010
Dodatek do Listu...
Analizując przesłanie rosyjskich dysydentów zawarte w poprzednim poście natrafiłem w necie na doprecyzowanie listu przez jego autorów. Otóż Włodzimierz /Władimir/ Bukowski i Andrzej /Andriej/ Iłłarionow nagabywani przez polskie gazety udzielili im wywiadów.
http://www.rp.pl/artykul/459542,486145.html
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=105219
Zachęcam do lektury!
Zapraszam do komentowania!
Każdy gość jest u mnie mile widziany!
Tak jest - nawet anonimowy!
sobota, 29 maja 2010
List rosyjskich dysydentów...
Wyrażając sceptycyzm wobec działań Rządu RP wobec katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem oraz brak zaufania do rosyjskiego "wyjaśniania" sprawy przedstawiam list otwarty rosyjskich dysydentów w tej samej sprawie...
"Kilkaset tysięcy osób zna już z Internetu orędzie do Rosjan, w którym kandydat na prezydenta Polski pan Jarosław Kaczyński potrafił wyrazić szczere i serdeczne podziękowania tym Rosjanom, którzy w najbardziej trudnym dla obu naszych narodów czasie okazywali Polakom współczucie i pomoc.
Władze rosyjskie nie uznały za stosowne ani opublikować tekstu tego orędzia, ani na nie odpowiedzieć. Swoim milczeniem jeszcze raz udowodniły, że wszystkie ich oficjalne słowa i wyrazy współczucia z powodu tragicznej śmierci prezydenta Kaczyńskiego i towarzyszących mu osób były jedynie pustą formalnością i brały się nie ze szczerego serca (jak niektórzy z nas chcieli wierzyć), lecz ze względów czysto koniunkturalnych. Niestety, nie ma się tutaj czemu dziwić.
Natomiast jesteśmy zdziwieni i poważnie zaniepokojeni przebiegiem śledztwa, które miało wyjaśnić okoliczności i przyczyny katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem. Powstaje wrażenie, że władze rosyjskie nie są zainteresowane wyjaśnieniem wszystkich przyczyn katastrofy, zaś władze polskie powtarzają zapewnienia o "pełnej otwartości" strony rosyjskiej, niczego się od niej faktycznie nie domagając i tylko cierpliwie oczekują, aż z Moskwy nadejdą dawno obiecane im materiały.
Trudno się pozbyć wrażenia, że dla rządu polskiego zbliżenie z obecnymi władzami rosyjskimi jest ważniejsze, niż ustalenie prawdy w jednej z największych tragedii narodowych. Wydaje się, że polscy przyjaciele wykazują się pewną naiwnością, zapominając, że interesy obecnego kierownictwa na Kremlu i narodów sąsiadujących z Rosją państw nie są zbieżne.
Jesteśmy zaniepokojeni tym, że w podobnej sytuacji niezależność Polski i dzisiaj, i jutro może się okazać poważnie zagrożona. Mamy nadzieję, że obywatele Polski ceniący swoją wolność potrafią ją obronić. Także przy urnach wyborczych."
Aleksander Bondariew (dziennikarz, tłumacz, publikował w "Nowej Polszy")
Podpisano:
Władimir Bukowski (dysydent w czasach komunistycznych, także obecnie krytyk polityki Kremla)
Wiktor Fajnberg (dysydent, w 1968 r. razem z Natalią Gorbaniewską brał udział w demonstracji w Moskwie przeciwko inwazji na Czechosłowację)
Natalia Gorbaniewska (działaczka demokratyczna, poetka, dziennikarka, tłumaczka literatury polskiej)
Andriej Iłłarionow (ekonomista, były doradca Putina, obecnie krytyk polityki Kremla)
źródło: http://www.rp.pl/artykul/459542,484507.html/a>
Namiestnik...
Zawsze byłem głęboko zaniepokojony, gdy obce rządy zaczynały wychwalać tutejszych polityków. Wstrząśnięte i zmieszane odczucia. Myślałem sobie, skoro go chwalą, to znaczy, że jest im wygodny. Skoro jest im wygodny to pewno zaniedbuje swoje obowiązki wobec państwa i jego obywateli. Może jest dyspozycyjny dla sąsiadów, może jest uzależniony od sąsiadów, może... Mogę wszakże się mylić. Chciałbym się mylić...
Otóż całkiem niedawno, premier Donald Tusk został uhonorowany przez Niemców za "niebanalną biografię w służbie wolności i demokracji oraz w uznaniu szczególnych zasług dla porozumienia i współpracy Rzeczpospolitej Polskiej z jej europejskimi partnerami". Nagroda Karola Wielkiego wręczana przez niemieckiego kanclerza na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi w Polsce... Gest przyjaźni? Wskazuje to raczej na konieczność wzmocnienia przekazu dla polskiego wyborcy. Głosuj jak Tusk, głosuj jak Europejczyk! Pobłogosławiony przez Anielę namiestnik-gubernator. Prawdziwie ponadczasowy mąż stanu, hołubiony przez wszystkich. Sława Donaldowi!
Zdawać się może, że wspólna, niemiecka Europa już niedaleko. Niby nie ma granic, ale Niemcy wierzą w mapy z 1937r. a niemieckie ziomkowstwa wybierają się do Pragi, namawiać Czechów do anulowania dekretów Benesza /na podstawie których Niemcy sudeccy zostali przesiedleni do Niemiec tuż po zakończeniu II wojny światowej/... Takie czasy. Europa może być wspólna, ale powinna mieć odpowiednie kierownictwo..
http://www.dziennik.pl/polityka/article605776/Dzieki_Tuskowi_Europa_jest_zjednoczona.html#reqRss/a>
http://wyborcza.pl/1,75478,7877830.html/a>
piątek, 28 maja 2010
poniedziałek, 24 maja 2010
Pałasiński....
czwartek, 20 maja 2010
Generalicja II
Nadaktywny kandydat na prezydenta, marszałek Sejmu pełniący obowiązki prezydenta RP Bronek Komorowski wyznaczył/nominował/docenił (niepotrzebne skreślić) nowych dowódców dla polskiej armii. I tak nowym szefem Wojsk Lądowych został gen. Zbigniew Głowienka, Siłami Powietrznymi będzie zawiadywał gen. Lech Majewski natomiast dowództwem Operacyjnym Sił Zbrojnych pokieruje gen. Edward Gruszka.
Jako, że nie znam żadnego z tych panów wspomogę się opinią byłego szefa Wojsk Lądowych generała Waldemara Skrzypczaka:
"Wojskowi, którzy są w służbie czynnej pochwalą kandydatów, bo nie mają wyjścia. Ci, którzy odeszli z armii, mogą powiedzieć prawdę - to nie są dowódcy, którzy mają autorytet w wojsku. Porównajmy ich z poprzednikami na tych stanowiskach. Gruszka po gen. Bronisławie Kwiatkowskim - nie ta liga. Głowienka po gen. Tadeuszu Buku - nie ta liga. Majewski po gen. Andrzeju Błasiku - wciąż nie ta liga. Dlaczego wcześniej powoływano młodszych a ich pomijano? Dlaczego wcześniej nie było zgody na ich nominacje? (...) bo nie mieli odpowiedniego doświadczenia i autorytetu; bo byli ludzie, którzy ich przerośli...."
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7913034,Gen__Skrzypczak__Wybrano_ludzi_bez_autorytetu_w_wojsku.html
środa, 19 maja 2010
Generalicja...
Coś strasznego dzieje się w polskiej armii. Oficerowie giną...lub odchodzą a minister obrony narodowej Klich dzielnie trwa na stanowisku /czytaj: trzyma się stołka/.
Fakty:
styczeń 2008r. ginie w katastrofie samolotu Casa dwudziestu wojskowych z gen. bryg. Andrzejem Andrzejewskim na czele, dowódcą 1 Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
sierpień 2009r. odchodzi Dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak : - "My wiemy czym walczyć. Nie urzędnicy wojskowi, biurokracja ma nam mówić czym walczyć. To my wiemy czym mamy walczyć i chcemy, żeby nas słuchano. Zabrano nam kompetencje, zostawiając odpowiedzialność. Czy nadejdzie czas, że ktoś, kto zaniedbał te kwestie, poniesie odpowiedzialność?"
10.04.2010r. - giną pod Smoleńskiem:
Lech Kaczyński - zwierzchnik Sił Zbrojnych,
Aleksander Szczygło - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego,
Generał Franciszek Gągor - Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego,
Generał broni Bronisław Kwiatkowski - Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP,
Generał broni pil. Andrzej Błasik Dowódca Sił Powietrznych RP,
Generał dyw. Tadeusz Buk Dowódca Wojsk Lądowych RP,
Generał dyw. Włodzimierz Potasiński Dowódca Wojsk Specjalnych RP,
Wiceadmirał Andrzej Karweta Dowódca Marynarki Wojennej RP,
Generał bryg. Kazimierz Gilarski Dowódca Garnizonu Warszawa.
maj 2010r. do dymisji się podają: pełniący czasowo obowiązki dowódcy sił powietrznych gen. dywizji Krzysztof Załęski - "bo żona mi tak kazała" oraz zastępca szefa Sztabu Generalnego generał broni Mieczysław Stachowiak "ze względu na pogarszający się stan zdrowia"...
W międzyczasie o odwołanie Klicha wnoszą m.in. generał Petelicki i Ludwik Dorn. Bez skutku. Co jeszcze musi się stać, by odwołać Klicha??? Już po pierwszej katastrofie powinien złożyć honorową, przyjętą z ulgą dymisję. Oporny człowiek. Przyspawany. Minister Obrony Narodowej....
http://www.wprost.pl/ar/169246/Gen-Skrzypczak-oskarza-polityklw/
http://wyborcza.pl/1,75478,7900912,General_chcial_odejsc__bo_zona_mu_kazala.html
http://wyborcza.pl/1,75478,7905041,Kolejny_general_chce_odejsc_z_armii.html
http://wiadomosci.polska.pl/katastrofa_CASA/index.htm
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100410/KRAJ/395064946
wtorek, 18 maja 2010
Powódź...
Natura podsunęła temat... Powódź zaatakowała południowe województwa Polski. Wspomina się raport NIK-u z lutego br. o fatalnym zaniedbaniu odbudowy wałów przeciwpowodziowych w Małopolsce. Premier Tusk jedzie sztorcować ratowników pomagających ludziom, którzy ucierpieli wskutek żywiołu: "Jeśli stwierdzimy jakikolwiek zaniedbanie, to nie będę ani sekundy się litował nad tymi, którzy podjęli nietrafne decyzje z własnej winy... Zapamiętajcie, kto co zawalił, kto co spieprzył"...
Zatem po kolei:
Prezydent RP Lech Kaczyński w dniu 9 czerwca 2006r. przekazał do Sejmu projekt ustawy o Funduszu Pomocy Ofiarom Klęsk Żywiołowych, który to projekt został dwa razy utrącony przez Platformę Obywatelską i PSL, czyli miłościwie nam panującą koalicję rządową. Z reguły wyglądało to tak: "Sejm odrzucił prezydencki projekt ustawy o utworzeniu Funduszu Pomocy Ofiarom Klęsk Żywiołowych dla osób poszkodowanych. Wniosek o odrzucenie złożyły w trakcie pierwszego czytania PO i PSL.
Za odrzuceniem projektu było 249 posłów, przeciw - 197, a dwóch wstrzymało się od głosu." 8 lutego 2008 r. Prezydent RP {ponownie - przyp. autora} skierował do rozpatrzenia przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o Funduszu Pomocy Ofiarom Klęsk Żywiołowych. Rzecz jasna z analogicznym skutkiem... Odrzucali zatem można przypuszczać, że taki Fundusz był zupełnie pozbawiony platformerskiego sensu...
Komentarz: Zapamiętajcie, kto co zawalił, kto co spieprzył...
źródła: http://www.dziennik.pl/polityka/article609534/Tusk_Zapamietajcie_kto_co_spiep_l.html#reqRss
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7902716,_Zapamietajcie__kto_co_spiep____Nie_bedzie_litosci__.html
http://www.prezydent.pl/aktywnosc/ustawy/zgloszone/art,30,projekt-ustawy-o-funduszu-pomocy-ofiarom-klesk-zywiolowych-.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sejm-odrzucil-projekt-ustawy-o-Funduszu-Pomocy-Ofiarom-Klesk,wid,10193992,wiadomosc.html?ticaid=1a307
http://e-prawnik.pl/wiadomosci/projekty-ustaw/pomoc-dla-ofiar-klesk-zywiolowych.html
poniedziałek, 17 maja 2010
Dobra zagrywka...
Bronek Komorowski p.o. prezydenta RP wykonał pokerowe zagranie. Wymyślił posiłkując się wikipedią Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Oczywiście nie jest to element jego kampanii wyborczej - to jego troska o Państwo. A że przy okazji ustawił trzech kandydatów na urząd prezydenta RP w pozycji petentów... Teoretycznie ma prawo. Zagranie dobre, ale czy publika doceni?
obrazek: http://bi.gazeta.pl/im/2/7894/z7894472X.jpg
niedziela, 16 maja 2010
Strach...
Blady strach padł na popleczników Komorowskiego w związku z coraz lepszymi notowaniami J. Kaczyńskiego. Wczoraj wykopano z niebytu Palikota, dzisiaj uruchomiono Komitet Honorowy poparcia, w którym znaleźli się m.in.: Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Wisława Szymborska, Daniel Olbrychski, Andrzej Seweryn, Robert Korzeniowski, Władysław Bartoszewski, Marek Kamiński, Leszek Blanik, Janusz Gajos, Kora Jackowska, Stanisław Tym ,Zbigniew Preisner, Wojciech Pszoniak. Stosześćdziesiąt wybitnych osób, brakowało chyba tylko Jaruzelskiego, Kiszczaka i Dukaczewskiego... Nie wdając się w szczegóły wspomnieć należy co ciekawsze wystąpienia. Najpierw ostra jazda "profesora" Bartoszewskiego:„Jeżeli Polska miałaby spaść do rangi zainteresowania, jaką obdarzona jest Ruanda, Burundi w świecie, to byłby najlepszy argument za wybraniem człowieka, który ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych, natomiast nie ma doświadczenia bycia ojcem czegokolwiek i czymkolwiek, tylko – jak twierdzi Lech Wałęsa – jest autorem zawodowej dekonstrukcji". Potem wystąpił arbiter elegancji i taktu Andrzej Wajda strasząc "wojną domową", były także wierszyki np. Marek Majewski pojechał po linii psychopaci z charyzmą kontra Bronek Normalny: "Większość z nas ma od dawna przekonanie, że to Bronek powinien zostać prezydentem, więc miast tworzyć powodów oraz zalet listę, nie rozwódźmy się nad tym, co jest oczywiste. Skupmy się raczej na tym, nie czy, ale jak, bo wciąż obserwujemy smutny czasu znak, że normalność się dzisiaj nie specjalnie ceni. Sprzedają się głośniejsi, bardziej nawiedzeni, a zwykły człowiek musi potem za to płacić, bo nazbyt często charyzmę mają psychopaci. Więc brońmy się, od osób tutaj zgromadzonych, niech się zacznie prawdziwy komitet obrony: Przyjaźń, prawość, tradycja, spokój, pewność jutra, nie dajmy sobie tego wypaczyć, ni ukraść. On broni tych wartości, więc my brońmy jego. Komitet Obrony Bronka Normalnego.". Oględnie mówiąc blady strach padł na platformerskie pospolite ruszenie. Tymi metodami nie dadzą rady. Strzelają sobie w kolanka...
źródła:
http://bronislawkomorowski.pl/files/72KomitetPoparcia.pdf
http://wyborcza.pl/1,75478,7888243,Platforma_kontratakuje__Wajda_straszy.html
http://www.rp.pl/artykul/9158,480703.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)
