Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą!
W. Łysiak
Motto: Dążenie do równowagi pomiędzy wszelkimi opiniami, tolerancja, moralny czy religijny pluralizm, to oznaki społeczeństwa w stanie pełnego rozkładu...


Były ambasador Izraela w Polsce pan Szewach Weiss udzielił wywiadu Rzeczpospolitej. Wywiad w zasadzie pozytywny, zachęcający Polaków do walki o prawdę historyczną, do reakcji na powtarzające się w zachodnich mediach sformułowanie "polskie obozy koncentracyjne", neguje także antypolonizm i wskazuje jego nieporównywalność z antysemityzmem.
Wszystko byłoby względnie poprawne, gdyby nie malutka wpadka pana Weissa. Otóż użył on takiego oto zdanka:
"Media są uparte w tej sprawie, ale myślę, że oskarżanie Polaków o tworzenie obozów zagłady jest tak dalekie od prawdy, że ludzie w to jednak nie wierzą. Zdają sobie doskonale sprawę, że to były niemieckie wyspy na obszarze Polski."
Podkreślę powtórnie: niemieckie wyspy na obszarze Polski!!!
Jako, iż nie było mnie wtedy na świecie to i nie wiem, jak to było zorganizowane. Czyżby Niemcy dzierżawili od państwa polskiego grunty, na których budowali obozy koncetracyjne w oparciu o polskie Prawo Budowlane? Chwilka... czy można w ogóle mówić o istnieniu państwa polskiego w tym okresie???
Zamiast odpowiedzi, na te niewiątpliwie retoryczne pytania :) rzeknę tak:
Uważam, że cytowane zdanko pana Weissa jest manipulacją, czymś w rodzaju użycia innych słów dla opisania "polskiego obozu koncentracyjnego". Być może pod niemieckim zarządem, ale jednak POLSKIEGO!!!
Dla przybliżenia rozwiązania tej zagadki poniżej przedstawiam mapkę prosto z Muzeum Holokaustu /w Waszyngtonie?/
Zmarł Leszek Kołakowski. Gazeta Wyborcza opublikowała powyższe zdjęcie opatrując je tekstem: ODSZEDŁ LESZEK KOŁAKOWSKI - NAJWYBITNIEJSZY POLAK XX WIEKU. Mogę rozpaczać, mogę być także obojętny. Nie mogę jednakże nie skomentować tej najwybitniejszości...
Otóż np. Polityka w kwietniu 1998 roku zebrała ankiety, w których pojawiło się m.in. pytanie o najwybitniejszego Polaka XX wieku.
Najwybitniejszy Polak XX wieku wg Polityki:
1. Karol Wojtyła
2. Maria Skłodowska-Curie
3. Józef Piłsudski
źródło: http://tiny.pl/hh7b1
Z badania TNS OBOP wynika, że telewizyjne spotkania z wybitnym filozofem naszych czasów prof. Leszkiem Kołakowskim, emitowane ok. godz. 22.30 na TVP2, zainteresowały przeszło 800 tys. widzów (2,2%).
Największą widownię - ponad 1 mln (3%) - zgromadziło spotkanie z Arystotelesem (z 30 stycznia br.), najmniejszym zainteresowaniem cieszył się natomiast wykład o Platonie 580 tys. widzów (1,6%).
Dla porównania średnia oglądalność innych programów w paśmie 22:30 – 22:50,
w okresie 26-30.01.2004, wyniosła: w TVP1 - 1,5 mln, w Polsacie - 2,6 mln, w TVN - 1,6 mln widzów.
Z badania TNS OBOP wynika, że telewizyjne spotkania z wybitnym filozofem naszych czasów prof. Leszkiem Kołakowskim, emitowane ok. godz. 22.30 na TVP2, zainteresowały przeszło 800 tys. widzów (2,2%).
źródło: http://tiny.pl/hh7b3
Jeżeli tylko 2 % publiki chciało go oglądać, to jaki promil społeczeństwa w ogóle czytał, co napisał? Obawiam się, że bardzo niewielki... Największy Polak XX wieku o którym przeciętny obywatel wie tylko, że był Wielkim Filozofem i autorytetem... michnikowszczyzny. Nie ma się czemu dziwić, historie autorytetów i ich kreatorów bywają zadziwiająco zbieżne.
Z kolei dla młodych ludzi autorytetami są:
1. Owsiak
2. Wojewódzki
3. Majewski
co zostawię bez komentarza....
Wracając do pana Kołakowskiego... dwa cytaty:
Michał Bąkowski w bardzo ciekawym artykule http://www.bibula.com/?p=11894 podsumowuje :
"Kołakowski realizował najpierw interesy Stalina, potem rewizjonistów, by wreszcie, wyrzucony z kompartii, „wygnany” na Zachód, propagować socjalizm z ludzką twarzą. Tu mógł spokojnie twierdzić, jakoby komunizm sprawdził się w walce z faszyzmem; tu witany był aplauzem, gdy utrzymywał, iż marksizm, chrześcijaństwo i islam są tak samo pretensjonalnymi ideologiami. Nazwał kiedyś realny socjalizm „ideą braterstwa z przymusu” czyli naprawdę nie zrozumiał, że socjalizm jest niczym więcej, jak metodą zdobycia i utrzymania władzy. Idea braterstwa nic nie znaczyła dla Lenina, Trockiego, Mao, Pol Pota, ale przymus był im miły. Guzik ich obchodziło, że nikt się z nikim nie brata, ważna była nieograniczona kontrola, jaką im ideologia dawała nad procesem bratania. Tego Kołakowski rozumieć nie chciał. I tak, chcąc nie chcąc, oddał swą ogromną erudycję i niepospolitą inteligencję na służbę wrogom ludzkości. A rolę ojca chrzestnego prlu bis odegrał bezbłędnie."
Podobnie ocenia pana Kołakowskiego ks. prof. dr hab. Andrzej Maryniarczyk, kierownik Katedry Metafizyki KUL w równie ciekawym artykule http://www.dlapolski.pl/Mity-i-fakty-o-prof-Leszku-Kolakowskim-art5081.htm. Zamyka swój referat uogólnionym nawiązaniem do autorytetów, które nam się serwuje w mediach:
"Ci bowiem, którzy w trudnych czasach komunizmu bronili wielkości rozumu filozoficznego, godności człowieka, dobra Narodu, zostali przez środki przekazu i instytucje skazani na niebyt. Dla nich zabrakło orderów i odznaczeń. Ci zaś, którzy budowali ideologię zła, umacniali ją, którzy przez swe działania przyczynili się do degradacji kulturowej i moralnej społeczeństwa - stawiani są jako autorytety i odznaczani. Czy nie ma w tym paradoksu dziejów i schizofrenii pamięci? Czyżby przemilczając te fakty z życiorysu filozofów, ci, którzy to czynią, chcieli sami usprawiedliwić swą winę?"
ot...takie będą Rzeczpospolite...
Zawsze to twierdziłem. Dowód przybył z Irlandii.
GW donosi: "- Polskie media przedstawiają niedawne trzy zabójstwa Polaków w Irlandii Północnej w fałszywym świetle - powiedział konsul generalny w Edynburgu Aleksander Dietkow".
Dlaczego światło jest fałszywe? Bo Polacy wyrżynają się między sobą....
link do artykułu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6849864,_Nie_robmy_sensacji__To_Polacy_zabijaja_Polakow_w.html