
Od kilku dni zastanawiam się ile "prawicowego ekstremizmu" i "chrześcjańskiego fundamentalizmu" wypłynęło ze mnie podczas pisania tego bloga... Interesuje mnie żywotnie sposób w jaki bezduszny aparat państwa mnie wysupła z netowego bagienka. Jakie kary prewencyjne nałoży. Bo przecież delikwent widzi i co gorsza uzewnętrznia zagrożenie islamizacją Europy, zdziwienie socjalistycznym i antydemokratycznym ustrojem Unii Europejskiej, eksponuje fałsz ekumenizmu i dwuznaczne reformy Soboru Watykańskiego II, jest zdeklarowanym przeciwnikiem bezideowości i koniunkuralizmu Platformy Rządzącej, siermiężnej durakowatości pRezydenta, służalczości i manipulatorstwa "dziennikarzy"... ZOMO powinno się tym zająć. Zamordystyczno-Oprawcze-Minimalizowanie-Oporu finansowane z budżetu państwa, mające na celu zablokowanie jedynego nie do końca kontrolowanego przez służby kanału dystrybucji informacji. Prześladuje mnie pytanie czy to jeszcze jest państwo, czy już atrapa i czy celem państwa powinna być wojna z obywatelem?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz