
Na majówkę wyjechałem 1 maja o godzinie 10.
W ciągu pierwszej godziny przejechałem całe 25 km.
Przyczyną tego nie było osłabienie konia w mym zaprzęgu...
Przyczyna była prozaiczna i typowa dla III Rz.
Drogowcy malowali pasy na jezdni, wyłączając jeden pas ruchu...
Udało im się: wymalowali piękne pasy, ludziskom zrobili na złość, zadbali o bezpieczną prędkość pojazdów poruszających się tamtędy...
Pytanie brzmi:
Czy za komuny byłoby możliwe robić cokolwiek w Dniu Robotniczego Święta?
I od razu oczyma wyobraźni widzę Lenina przewracającego się w swoim mauzoleum - na razie tylko zacisnął pięść :)
nie mogles swym zaprzegiem poruszac sie pasem po prawej stronie?
OdpowiedzUsuńmyślisz, że ktoś by mnie wpuścił jakbym się wciskał od prawej?
OdpowiedzUsuńa ty bys nie wpuscil zaprzegu?
OdpowiedzUsuńNie wpuściłbym - po drodze krajowej nr 1 nie mogą się poruszać zaprzęgi :)
OdpowiedzUsuńsluszny zakaz, przy predkosci 25kmh samochody tylko ograniczaja predkosc zaprzegow.
OdpowiedzUsuńale jeszcze dopytam:
a samochod bys wpuscil?
oczywiście, że samochód bym wpuścił :) Może to zabrzmi nieskromnie, ale mamy na Śląsku ździebko wyższą kulturę jazdy i ludzie jakby bardziej ludzcy... Skoro mnie wpuszczają, to i ja wpuszczam. Co innego w Warszawie, tam staję się bestią, bo mam wrażenie że dzięki rejestracji SK... jestem ich celem, wrogiem i potencjalną ofiarą :)
OdpowiedzUsuńpytanie retoryczne:
OdpowiedzUsuńa na warszawskich blachach tez bys wpuscil - "bestio"?
pomimo ewidentnego falszerstwa na fotce nadal wyraznie widac jak kierowcy kulturalnie w ogonku stoja, niestety nie jestem w stanie zobaczyc czy to jest jeszcze kultura czy juz tylko przyzwyczajenie do kolejek.
wszystko szanowny anonimie zależy od sytuacji - jako człek z natury impulsywny mam skłonność do niekonwencjonalnych zachowań więc i warszawiak może mieć szansę :)
OdpowiedzUsuńNa tej fotce nie ma żadnego fałszerstwa, kulturalni ludzie stoją w kulturalnym ogonku - nie widzę w tym nic zdrożnego...
retusz=manipulacja=falszerstwo ;)
OdpowiedzUsuńto, ze widzimy inaczej juz wiemy - no nie?
ja widze 3 pasy ruchu; gdzie 1 jest okupowany przez graficiarzy, na 2 stoja auta, a trzeci jest PUSTY.
wiec nie do konca rozumiem, dlaczego kulturalni kierowcy nie rozjada sie na 2 pasy. O koniecznosci wciskaniu sie poza strefa okupowana nie ma mowy bo:
1) kulturalni kierowcy nie traktuja tego jako wciskania
2) 2 pasy rozchodza sie ponownie na 3.
punkt 2 uwazam za wazniejszy bo calkowicie pomija trudne do ustalenia kwestie wspolnot plaszczyzn kulturowych posrod kierowcow.
skoro skreslilem kulture, zostalo przyzwyczajenie.
przypomina to sytuacje, gdy na calkowicie pustym skrzyzowaniu stoi 1 samochod i czeka na zielone.
zywej duszy nie widac, a on stoi i czeka... bo tak zostal nauczony.
ide o zaklad, ze gdyby graficiaze nakleili prowizoryczne linie 2 pasow ruchu, nie byloby zadnej dyskusji o kulturze. Oczywiscie faktem bezdyskusyjnym jest, ze tego nie zrobili, ale ja ich celowo pomijam zeby pokazac ile komuny zostalo w kierowcach.
W takim swietle moge powrocic do rozmowy o kulturze, kulturze z komunistycznym pietnem przyzwyczajenia do kolejek.
To nie retusz tylko zgodne z ustawą o ochronie danych zasłonięcie numerów rejestracyjnych.
OdpowiedzUsuńDura lex, sed lex... Ten pas o którym mówisz, jest zaliczony do kategorii "pobocze" i oddzielony linią ciągłą, której przekraczanie jest karane mandatem.
Jakoś nie potrafię dopatrzyć się tego rozchodzenia się dwóch pasów w trzy...
Wiążesz szacunek dla prawa z komuną? I bardzo dobrze. W końcu tytuł posta to "Komuno wróć..." :)
ps
OdpowiedzUsuńpowyzsze tlumaczy takze, dlaczego na temat matury wole sie nie wypowiadac :)
dobranoc
nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera :)
OdpowiedzUsuńdobranoc
ciezarowka?
OdpowiedzUsuństrach ma wielkie oczy - no nie?
2+awaryjny=3
szacunek dla bezprawia
to juz przez sen pisze hrrrr...
jak jest?
OdpowiedzUsuńtak jest!!!
hrrrrrr...&%$&&&&&&&)(§§§§§§ hrrr...