piątek, 6 marca 2009

Równouprawnienie...


Dzisiaj napisałem wierszyk...
może nie dotyczy matek samotnie wychowujących dzieci...
tym niemniej zahacza w jakiś sposób damsko-męskie zrównanie...
Ewentualnych Krytyków proszę o zamilknięcie na wieki...
przecież wiem, że rymy są beznadziejne, treść także...

Równouprawnienie... grzech zepsutego swiata
garotta ścinająca prawa i pik obowiązków wszelkich
przypadłość, co jak senny majak wariata
raz wrzeszczy, raz płacze nostalgią paternalistów wielkich

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz