Motto:
"Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję
Przeciągając się, długo, przeraźliwie wyje,
Znowu jakby w niedźwiedzie rozwarłszy się garło,
Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło."
A. Mickiewicz "Pan Tadeusz"
Szewach Weiss, były izraelski ambasador w RP wykorzystując swoją charakterystyczną demencyjno-fantazyjną retorykę prezentuje w Dzienniku swe poglądy na antysemityzm Polaków. Słowa płyną wartko, treść sączy się jadem... Skleroza to li tylko? Brak historycznej wiedzy czy histeryczna politpoprawna wykładnia na jedynie słuszne widzenie problemu? Nie wiem, skąd pan Weiss czerpie natchnienie i jaki Bóg mu podsuwa tych polskich antysemitów... Mnie nie było dane poznać żadnego Żyda, nad czym ubolewam. Nawet antysemity żadnego nie spotkałem. Jednak nie o tym chciałem pisać. Pragnę się odnieść tylko do jednego fragmentu wywiadu:
"Kim są antysemici, rasiści, ksenofobi?
To ludzie, którzy nie przyznają się do prawdy. Powtarzają na przykład, że za dużo jest Żydów w rządzie. A tymczasem w Polsce nigdy nie było premiera Żyda. Mówię także o czasach przedwojennych. A we Francji było w tym czasie ośmiu premierów Żydów. Zdaje mi się, że w dzisiejszym rządzie polskim też nie ma ani jednego Żyda. Ja wiem, że Bronisław Geremek i Stefan Meller pochodzili z rodzin żydowskich. Ale oni byli urodzeni w Polsce i czuli się Polakami."
Wprawdzie nie zaglądałem w metryczki naszym premierom... tym niemniej wiem skądinąd, iż WSZYSCY ministrowie finansów po 1989 roku mieli/mają żydowskie korzenie. Nasuwa mi się uporczywa myśl, czy ważniejszy jest premier czy minister finansów /z reguły wicepremier/? Jestem po prostu zwolennikiem realnej władzy...
Najlepiej sobie wyrobić zdanie, co do pana ambasadora oddając się lekturze wspomnianego artykułu:
http://www.dziennik.pl/polityka/article331770/Nienawisc_do_Zydow_jest_ale_zanika.html#reqRss
"nienawiść do Żydów jest, ALE zanika"
OdpowiedzUsuńnaprawdę nie rozumiem, nie rozumiem tak radykalnych osądów niektórych ludzi, w tym szanownego Pana Ambasadora. A przede wszystkim nie rozumiem ciągłego szumu wokół rzeczonego 'antysemityzmu'. Temat ten był, jest i zawsze będzie obecny, to nie ulega wątpliwości. zawsze znajdą się ludzie, którzy będą antysemitami (tylko tutaj pojawia się kolejna kwestia, jak owy antysemityzm rozumieć, gdyż 'definicje' bywają naprawdę bardzo zróżnicowane), ludzie, dla których ten temat będzie zupełnie obcy, a także ludzie - sprzymierzeńcy.
niemniej jednak pytanie - po co wciąż rozdmuchiwać tę kwestię? skończmy w końcu z zarzutami kierowanymi przeciwko jednym, albo drugim. czasu nie uda nam się cofnąć, a i o jakieś konstruktywne wnioski ciężko.
czas wrzucić na luz i zająć się problemem matek samotnie wychowujących dzieci, tudzież kryzysem, który ogarnia cały świat :] przykre, ale prawdziwe
Wiesz, co jest fascynujące? Nie znam żadnego Żyda osobiście a stałem się kandydatem na antysemitę tylko i wyłącznie po lekturze tego, co Żydzi napisali :) No i przedwyborcza wojna z cywilami w Strefie Gazy także im nie służy...
OdpowiedzUsuńMatki samotnie wychowujące dzieci... O tak... w tym temacie także mam coś do powiedzenia :)
Pozdrawiam
Zapraszam do mojego miejsca pracy, a poznam Cię z kilkoma :D może się akurat napatoczą :D
OdpowiedzUsuńco prawda nie wychowuję samotnie dzieci, co więcej, ja jeszcze na szczęście matką nie jestem, niemniej jednak temat mogę kontynuować, gdyż bulwersuje mnie ta cholerna cisza w owej kwestii :]