Dla nikogo nie jest tajemnicą, że Niemcy z Rosją postanowili położyć pod Bałtykiem rurę ignorując zdanie sąsiadów. Wypisz wymaluj analogia do paktu Ribbentrop - Mołotow sprzed 70 lat. A że historia lubi się powtarzać... Kładą rurę z gazem, żeby uniezależnić się od tranzytu przez m.in. Polskę co da im możliwość swobodnego kręcenia kurkami, bez przejmowania się Europą. Sprawa jest typowym przekrętem na najwyższych szczeblach władzy w obu krajach. To przecież kanclerz IV Rzeszy Gerhard Schröder w ostatnich tygodniach urzędowania podpisał z Rosją umowę o budowie Gazociągu Północnego omijającego Polskę, Ukrainę i kraje bałtyckie. Wkrótce po opuszczeniu urzędu objął stanowisko w radzie nadzorczej kontrolowanego przez Rosjan konsorcjum Nord Stream, budującego gazociąg. Co by to było, gdyby nazywał się Kaczyński? Pitera by go ukrzyżowała...
Następczyni Schrödera na fotelu kanclerskim Aniela Merkel również jest gorącą zwolenniczką tego gazociągu. Może także chce się "załapać" do Rady Nadzorczej po odejściu ze stanowiska? Ostatnio wezwała kraje UE do poparcia tego projektu.
Najnowsze informacje wskazują, że sprawa Wielkiej Rury może być tzw. transakcją wiązaną. Do Waszyngtonu poleciał niemiecki Sikorski, żeby reprezentować interesy... Rosji. Jak podaje Polskie Radio "Szef niemieckiej dyplomacji oczekuje od Stanów Zjednoczonych rezygnacji z planów budowy tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach. Takie stanowisko Frank-Walter Steinmeier ma przedstawić dziś w Waszyngtonie (...) Steinmeier opowiedział się również za wznowieniem dialogu na forum rady NATO-Rosja"
Historia lubi się powtarzać... Krzyżacy, zabory, 17 września 1939r.
Nic nowego...
Zabawny filmik ilustrujący powyższe poniżej :)
I'm for Russia without Putin, Medvedev and other... political bitches...
OdpowiedzUsuń...президент вашей "империи"?!
OdpowiedzUsuń