niedziela, 11 stycznia 2009

Semantyka...


Cały świat organizuje antyżydowskie demonstracje... Męczy mnie myśl, że najbardziej "podkręcają" antysemityzm sami Żydzi: raz by coś na tym ugrać, dwa bo reprezentują te wszystkie cechy, które im się przypisuje.... Przecież biorąc to na logikę, jeśli od wieków Żydzi są prześladowani to można założyć, że ludność wielu krajów w demokratyczny sposób zauważyła ich oryginalność i jej nie akceptuje... Kto podważy demokrację, jako najlepszy świecie ustrój polityczny?

Zastanawia mnie także formułka: antyżydowskie demonstracje. Co odróżnia antyżydowskość od antysemityzmu? Czyżby antyżydowskimi mogły być wystąpienia przeciwko działaniom Izraelitów uznawanym za niegodne przez demokratyczną większość a antysemityzm to szukanie przyczyn w historii i postępowaniu Żydów? Nie wiem i pewno się nie dowiem, to temat rzeka i z założenia nierozwiązywalny problem...

5 komentarzy:

  1. Kwestia żydów i ich żydospraw (jak ja to zwykłam nazywać)to dość skomplikowana materia. Jedni ubolewają nad tym, jak to naród ten został skrzywdzony, inni są wręcz antysemitami. Żydzi byli, są i będą. Jeśli tylko nie zaczynają wchodzić w drogę i prawić swoich morałów, wszystko jest ok. Niemniej jednak częste z nimi przebywanie przyprawia mnie o mdłości. A w tym miejscu chciałam przyznać Ci rację, gdyż to sami Żydzi robią wokół siebie tyle hałasu. Chcą zaistnieć, pokazać Światu swoją (wyimaginowaną)wyższość. ot co :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to znaczy, że znasz jakiegoś Żyda osobiście? Zazdroszczę, bo ja nie znam żadnego... Choć może to wina tego, iż jestem cokolwiek aspołeczny i słabo się integruję z otoczeniem, albo... żyję w gojowskim getcie ;)

    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Owszem, znam osobiście, nie jednego nawet. Zatem nie oceniam ich przez pryzmat jednego poznanego człowieka. Zarówno jeśli chodzi o interesy, jak i ich prywatną sferę życia, zauważyć można ogromną różnicę między nimi - Żydami, a ... Polakami. I nie mówię tutaj, że Żydzi są generalnie źli, poprzez sam fakt kim są, w co wierzą i jaką mają historię. są niebywale specyficzni, ale prawda jest taka, że sama nie potrafię owej specyfiki zdefiniować. Trzeba ich pozna i przekonać się samemu :)

    a zdjęć studniówkowych publikować nie będę :D cenzura zdecydowanie nie pozwala, z resztą należę do grona mało fotogenicznych ludzi, wolę się nie ośmieszać :) pozdrawiam i pozwolę sobie zaglądać tu częściej

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie, wszystko przede mną. Chętnie poznam jakiegoś Żyda prawdziwego :)

    Pozdrawiam i zapraszam serdecznie - może ten blog trochę ożyje? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Blogi mają to do siebie, że żyją własnym życiem :) Aczkolwiek jeśli tylko będę miała coś do powiedzenia na temat Twoich dość ambitnych (w przeciwieństwie do moich zupełnie bzdurnych) postów - chętnie się wypowiem :)
    dobrej nocy życzę

    OdpowiedzUsuń