niedziela, 31 maja 2009

Rzuć palenie...


Oczywiście palę... Tym niemniej w trosce o zdrowie Narodu a także w związku z chęcią osłabienia wpływów do budżetu państwa apel o rzucenie palenia formułuję. Jako ciekawostkę dołączam fotkę ukazującą politykę firm tytoniowych z cyklu: Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Rzecz jasna do nałoga, którym jestem trafia bardziej reklama z wewnętrznej części opakowania :)

Byłbym zapomniał... jutro rzucam palenie!

6 komentarzy:

  1. no,kolejny fotomontaz
    lepiej mi powiedz w czym sie tak z bartkowskim zgodziles?

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest żaden fotomontaż - skończyła mi się paczuszka i zanim otwarłem nową to wyciąłem z wewnętrznej części opakowania krótki tekst, położyłem go na nowej paczce, pstryknąłem fotkę, otworzyłem i poszedłem zajarać :)

    Bratkowski? pochwalam przypomnienie słowiańskiej historii Berlina i okolic bo wielu nie ma o tym pojęcia, pochwalam nazwanie po imieniu niemieckich zbrodniarzy podczas, gdy nawet BXVI w Oświęcimiu ganił mitycznych nazistów bez wymienienia ich narodowości; doceniam krytykę wrzucania do jednego worka hitlerowskiej machiny śmierci ze "współpracą" państw podbitych bądź zależnych oraz przypomnienie, że większość wypędzonych uciekła sama; uważam za słuszne przypomnienie o Polakach ratujących Żydów podczas wojny. Nie podoba mi się w zasadzie tylko jedno zdanie: "Nie unikamy w Polsce odsłaniania własnych grzechów, ani demaskowania antysemityzmu tzw. narodowców (także dzisiaj!)." Ale z powodu jednego zdania nie będę kruszył kopii :) Bilans wypadł pozytywnie i to wyartykułowałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. coz... mam inne zdanie, ale thx za odp

    OdpowiedzUsuń
  4. przy okazji,dokleje link do artykulu z lustra
    http://wyborcza.pl/1,97849,6640582,Ciemny_kontynent__
    _niemieccy_zbrodniarze_i_ich_pomocnicy.html

    http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,625824,00.html

    milego...

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogi Panglossie :) bardzo, bardzo jest mi przyjemnie, że o mnie jeszcze pamiętasz :) Sa-skiia pobieżnie wyjaśniła powody mojej ucieczki, masz rację, winnam bloga ohasłować, a nie od razu wyskakiwać z samodestrukcją :) niemniej jednak stało się jak się stało, pojawię się znowu za jakiś czas.
    a w chwili obecnej nie martw się, do Ciebie będę zaglądać regularnie :D

    a odnośnie notki. paliłam, palę i palić będę (przynajmniej jeszcze przez jakiś czas, dopóki mój budżet to wytrzymuje :D)

    pozdrawiam, Słowotok :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hejka Słowotoku :) Cieszę się, że Cię wywołałem ;) Próbowałem Cię namierzyć, ale nawet na digarcie się utajniłaś, więc nawet gg odpadło... Mam nadzieję i trzymam Cię za słowo, że będziesz tu zaglądała i jakimś słówkiem czasem to ponure cierpiętnicze miejsce wzbogacisz :) Rzecz jasna i najzupełniej oczywista: nie udało mi się rzucić palenia - wytrzymałem do 8.30 :( Spróbuję innym razem...

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń