środa, 22 października 2008

Szantażyk?


Prezydent Francji Mikołaj S.  odważył się zwrócić w takich słowach do prezydenta III Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego: "Będę miał okazję pojechać do Polski na początku grudnia i powiem prezydentowi Polski: trzeba dotrzymywać obietnic. Pana obietnica jest taka, że podpisze pan traktat z Lizbony ratyfikowany przez parlament" - powiedział Sarkozy wygrażając przy tym palcem - "Na tym polega wiarygodność męża stanu i polityka".

Zaprawdę... rozumiem,  że wygodniej z niepodpisywaniem Traktatu poczekać, aż odrzucą go Niemcy, Czechy lub Irlandia... ale marzy mi się, by prezydent Rzeczypospolitej udowodnił, że jest politykiem. Pokażcie mi polityka dotrzymującego obietnic? Nie widzę :)  Zatem marzy mi się, że Kaczor pokaże jak RP reaguje na szantażyki...  Ot, tak po sarmacku... Nie, bo nie....

obrazek: http://tiny.pl/sc48

2 komentarze:

  1. Panglossie ! Podpisanie traktatu to
    to śmierć polityczna dla Polski o PiS nie wspominając .
    Kaczyńscy na kamikadze nie wygladają ale moga zrobić to co Boski Wiatr i ocalić Europę nic nie Rydzykując. Sarkoziemu odbiło bo chce zablokować rotację prezydencji w Uni .Bez traktatu tego nie zrobi, a przed nami prezydencja Czech i Polski.
    Dlatego Tusk się rzuca jak ryba bez wody bo główna rolę może znów zagrać duet Jacek i Placek
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Świstaku! Tak, masz rację to śmierć polityczna dla Polski - wiemy o tym my, ale czy wie centrala? Czemu Tusk namawia Kaczora do podpisania Traktatu? Pocałunek śmierci? Sam by podpisał? Na Olimpiadę nie pojechał w proteście przeciw łamaniu praw człowieka... a teraz? Spaceruje po placu Niebiańskiego Spokoju i ani nie beknie o łamaniu praw człowieka bo...uwaga: nie ma tego w programie wizyty /tak sprawę skomentowała Pitera/... Ręce opadają za to słupki oszołomom rosną...
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń